Ponad 3,6 mln hrywien na marne: Prokuratura ujawnia historię bezużytecznej parkomatowej inwestycji.

Ponad 3,6 mln hrywien na marne: Prokuratura ujawnia historię bezużytecznej parkomatowej inwestycji
Ponad 3,6 mln hrywien na marne: Prokuratura ujawnia historię bezużytecznej parkomatowej inwestycji

Kupiono, ale nigdy nie uruchomiono

Jak informuje Novyny.live: Jak poinformowała rzeczniczka prasowa Kijowskiej Prokuratury Miejskiej, Irina Winokurowa, zmechanizowana parking rotacyjny, zakupiony w 2017 roku za 3,6 miliona hrywien, nigdy nie został uruchomiony. Fakt ten wywołał oburzenie opinii publicznej, ponieważ budżet stolicy poniósł stratę w wysokości ponad 3,6 miliona hrywien na aktywach, które pozostały całkowicie bezużyteczne. Tego rodzaju inwestycje są szczególnie bolesne w kontekście potrzeb kraju.

Parking został nabyty siedem lat temu z zamiarem montażu na terenie Kijowskiej Miejskiej Administracji Państwowej (KMAP). Jednak elementy konstrukcji przez lata zalegały na zapleczu siedziby administracji i nigdy nie zostały zmontowane. Irina Winokurowa podkreśliła:

„Od 2017 roku, odkąd ją zakupiono, nigdy jej nie zmontowano ani nie wykorzystano”
, co dobitnie ilustruje marnotrawstwo środków publicznych.

Pytania o gospodarność władz

Zakładany okres eksploatacji parkingu wynosił co najmniej 15 lat, co rodzi dodatkowe pytania o dalsze losy tej inwestycji. Zdaniem prokuratury, podejrzany o nadużycie podpisał protokół odbioru technicznego, mimo iż wcześniej otrzymał od Kijowskiej Rady Miejskiej informację, że na terenie urzędu nie ma na nią miejsca. Ta sytuacja poddaje w wątpliwość efektywność procesów zamówień publicznych i zarządzania finansami w stolicy Ukrainy.

Skandale w Kijowie nieustannie przyciągają uwagę, ponieważ takie przypadki podważają zaufanie do władz lokalnych. Społeczeństwo domaga się ukarania osób odpowiedzialnych za tak rażące niegospodarne wydatkowanie pieniędzy podatników oraz wprowadzenia mechanizmów zapobiegających powtórzeniu się podobnych sytuacji.

Sprawa ta ukazuje poważne luki w systemie kontroli wydatków budżetowych w Kijowie, co może prowadzić do dalszego rozczarowania obywateli lokalnymi władzami. Brak rozliczalności za takie decyzje podkopuje zaufanie do instytucji publicznych i stawia pod znakiem zapytania przejrzystość procedur zamówieniowych. W odpowiedzi na ten incydent, organizacje społeczne i aktywiści prawdopodobnie zintensyfikują żądania większej jawności i nadzoru nad wykorzystaniem środków publicznych.


Czytaj także

Reklama