Kijowski rynek nieruchomości w zapaści. Nawet 30% transakcji anulowanych.

Kijowski rynek nieruchomości w zapaści. Nawet 30% transakcji anulowanych
Kijowski rynek nieruchomości w zapaści. Nawet 30% transakcji anulowanych

Jak kryzys komunalny wstrząsnął rynkiem mieszkaniowym w stolicy Ukrainy

Jak informuje Novyny.live: Ekspert Andrij Romanow wskazuje, że nawet co trzecia przygotowywana transakcja kupna-sprzedaży została wycofana przez nabywców. To pokazuje skalę problemów na rynku, którego aktywność oceniana jest jako bliska zeru. Kryzys w dostawach mediów w Kijowie drastycznie ograniczył obroty na rynku nieruchomości, prowadząc do masowych rezygnacji z zakupów i kurczenia się oferty.

Iryna Łuhanina zwraca uwagę, że w warunkach tego kryzysu najbardziej ucierpiały stare budynki pozbawione awaryjnych źródeł zasilania. Ludzie zaczęli bowiem wybierać lokale, kierując się kluczowym pytaniem o możliwość normalnego życia i pracy bez prądu. Oferta mieszkań skurczyła się o około 40%, co jest wymownym wskaźnikiem spadku zainteresowania zakupem.

Kierunki zmian w sektorze mieszkaniowym

Eksperci przewidują, że różnica w wartości między mieszkaniem w budynku uzależnionym od sieci a lokalami w obiektach autonomicznych może sięgnąć 7–10%. Na czoło listy poszukiwań wysuwają się obecnie:

  • nowoczesne osiedla wyposażone w generatory i systemy awaryjnego zasilania,
  • budynki z indywidualnymi węzłami cieplnymi,
  • domy prywatne pozwalające na pełną niezależność od zewnętrznej infrastruktury.

Kijów i obwód kijowski wciąż przodują pod względem liczby oddawanych do użytku obiektów, jednak tempo pojawiania się nowych inwestycji będzie umiarkowane, co świadczy o przewlekłym charakterze sytuacji kryzysowej. Ta niepewność energetyczna w kraju dodatkowo utrudnia powrót rynku do równowagi.

Sytuacja pozostaje niejasna, a kijowski rynek nieruchomości potrzebuje czasu na stabilizację. Eksperci nieustannie monitorują rozwój wydarzeń, śledząc zmiany w popycie i podaży. Spadek aktywności w stolicy może mieć długofalowe konsekwencje dla miejskiej gospodarki, w tym dla poziomu inwestycji i kondycji sektora budowlanego. Dopóki trwa kryzys komunalny, kupujący zachowują daleko idącą ostrożność, co może prowadzić do dalszej korekty cen. Kwestia ta pozostaje niezwykle aktualna w kontekście ogólnokrajowych wyzwań w sektorze energetycznym.


Czytaj także

Reklama