Rosja planuje pobór rezerwistów w 2026 roku. Powodem są ogromne straty w wojnie.

Rosja planuje pobór rezerwistów w 2026 roku. Powodem są ogromne straty w wojnie
Rosja planuje pobór rezerwistów w 2026 roku. Powodem są ogromne straty w wojnie

Rosyjska armia wobec strat: odpowiedzią ma być pobór

Jak informuje UATV: Władze w Moskwie zamierzają przeprowadzić w 2026 roku pobór rezerwistów. Decyzja ta jest bezpośrednią reakcją na bardzo wysokie straty, jakie rosyjska armia ponosi na froncie w Ukrainie. Przedłużający się konflikt pochłania ogromne zasoby, a wyraźne sukcesy militarne pozostają nieuchwytne. Wezwanie rezerwistów do służby stało się koniecznością wobec narastających problemów, z którymi mierzy się rosyjska machina wojenna.

Skala strat wśród żołnierzy przerosła możliwości ich uzupełniania w dotychczasowym trybie, co wymusiło poszukiwanie nowych rozwiązań. Sytuację dodatkowo pogarsza rekordowy wskaźnik dezercji. Podpisany przez prezydenta Władimira Putina w listopadzie 2025 roku dekret zezwala na powoływanie rezerwistów w ciągu całego roku, co samo w sobie świadczy o powadze kryzysu. Takie posunięcia pokazują, że Kreml desperacko szuka sposobów na wzmocnienie sił zbrojnych w warunkach ciągłego wyniszczenia.

Zaostrzanie prawa i nastroje społeczne

18 lutego 2026 roku rosyjska Duma Państwowa przyjęła projekt ustawy zaostrzającej kary za uchylanie się od poboru. Decyzja ta potwierdza, że władze chcą przejąć pełną kontrolę nad procesem mobilizacyjnym i zniechęcić do unikania służby. Każda nowa fala powołań ma kluczowe znaczenie dla utrzymania zdolności bojowej armii.

Eksperci komentują obecną sytuację w różny sposób.

Ilia Ktow stwierdził: 'Momenta blokowania popularnych komunikatorów to wskaźnik przygotowań'.
Może to świadczyć o rosnącej nerwowości władz w kwestii pola informacyjnego i kontroli nad opinią publiczną. Z kolei
The Economist wskazuje, że 'wina leży na jednym człowieku. Władimir Putin wplątał się w tę pułapkę z własnej woli'.
Ta opinia podkreśla osobistą odpowiedzialność przywódcy za zaistniały stan rzeczy.

Friedrich Merz również podzielił się swoimi spostrzeżeniami, mówiąc: 'Kiedy patrzę na ten reżim i na ten ślepy terror, mam niewiele nadziei'. To pesymistyczne spojrzenie na przyszłość, ponieważ sytuacja zarówno w kraju, jak i na froncie pozostaje napięta i nieprzewidywalna. Wojna w Ukrainie stała się najpoważniejszym wyzwaniem dla Rosji od dziesięcioleci.

W związku z tym Kreml podejmuje kroki w celu zmobilizowania rezerwistów w odpowiedzi na poważne wyzwania stojące przed armią. Planowany pobór w 2026 roku, zaostrzenie kar za uchylanie się od służby oraz wysoki poziom dezercji są wskaźnikami głębokiego kryzysu, który wymaga natychmiastowych działań.

Sytuacja z poborem rezerwistów w Rosji odzwierciedla poważne problemy w sferze wojskowości, które wywołała długotrwała wojna. Władze próbują dostosować się do ciągle zmieniających się warunków, biorąc pod uwagę możliwe wewnętrzne napięcia społeczne związane z mobilizacją. Te posunięcia mogą wpłynąć na nastroje społeczne i stabilność polityczną w kraju, ponieważ rosnące straty oraz ograniczenia wolności słowa budzą coraz większy niepokój w społeczeństwie.


Czytaj także

Reklama