Rezerwiści do walki w 2026 roku? Straty armii rosyjskiej zwiększają presję na władze Kremla.

Rezerwiści do walki w 2026 roku? Straty armii rosyjskiej zwiększają presję na władze Kremla
Rezerwiści do walki w 2026 roku? Straty armii rosyjskiej zwiększają presję na władze Kremla

Planowany pobór rezerwistów w 2026 roku

Jak informuje UATV: Rosyjskie władze rozważają przeprowadzenie w 2026 roku poboru rezerwistów, aby uzupełnić ogromne straty ponoszone przez armię. Decyzja ta wynika z pogarszającej się sytuacji gospodarczej oraz braku znaczących sukcesów militarnych, co wywiera coraz większą presję na reżim. Planowany na 2026 rok ograniczony pobór jest bezpośrednią odpowiedzią na fakt, iż liczba zabitych i rannych żołnierzy rosyjskich przewyższa możliwości uzupełnienia stanów osobowych przez standardowy nabór.

Sytuacji w siłach zbrojnych nie poprawia rekordowy poziom dezercji. W listopadzie 2025 roku prezydent Rosji Władimir Putin podpisał dekret umożliwiający powoływanie rezerwistów przez cały rok. Następnie, 18 lutego 2026 roku, rosyjska Duma Państwowa przyjęła ustawę zaostrzającą odpowiedzialność za uchylanie się od służby wojskowej. Te posunięcia wyraźnie wskazują, że Kreml desperacko poszukuje metod, które powstrzymają dalsze osłabianie jego armii. Wprowadzenie całorocznego powoływania rezerwistów to precedens w nowoczesnej historii Rosji.

Kryzys gospodarczy i militarne impasy

Rosyjska gospodarka znajduje się w głębokim kryzysie. Dane wskazują, że PKB kraju spadł o 3% w 2022 roku, a w 2023 roku mógł skurczyć się nawet o 6%. Równie ponure są perspektywy militarne w Ukrainie. Jak zauważa tygodnik The Economist,

„szanse, że [rosyjska] armia w Ukrainie osiągnie coś, co można by nazwać zwycięstwem, maleją”
.

Eksperci podkreślają, że odpowiedzialność za ten stan rzeczy spoczywa na jednym człowieku. „Wina leży na jednym mężczyźnie. Władimir Putin sam wpędził się w potrzask” – czytamy w analizach. Kwestia sytuacji na froncie ma kluczowe znaczenie, ponieważ, jak uważa ekspert wojskowy David Deptula,

„Putin nie walczy tylko o terytorium. Walczy o swoje polityczne przetrwanie”
.

Analitycy przewidują dla Rosji dalszą radykalizację scenariuszy. Jak stwierdza Ołeksandr Sawczenko, „Rosję czeka albo zmiana reżimu, albo rozpad kraju”. Wszystkie te czynniki wskazują na utrzymujące się ogromne napięcie wewnętrzne, a kolejne decyzje Kremla mogą w istotny sposób zdeterminować przyszły bieg wydarzeń.

Rozważany pobór rezerwistów w 2026 roku jest symptomem krytycznego stanu rosyjskich sił zbrojnych, który z dużym prawdopodobieństwem przełoży się na wzrost napięć społecznych. Wewnętrzne problemy, takie jak masowe dezercje i trudności ekonomiczne, bezpośrednio zagrażają stabilności reżimu, co może mieć dalekosiężne konsekwencje nie tylko dla samej Rosji, ale i dla bezpieczeństwa międzynarodowego. W kontekście narastających wyzwań militarnych i politycznych, dalsze kroki władz w Moskwie mogą przesądzić nie tylko o losach armii, ale i o ogólnym kształcie sytuacji politycznej w kraju.


Czytaj także

Reklama