Siły Zbrojne Ukrainy niszczą rosyjskie systemy obrony powietrznej na Krymie: dlaczego wróg tak szybko je odbudowuje.
Siły Zbrojne Ukrainy kontynuują ofensywę na systemy obrony powietrznej, które znajdują się na okupowanym przez Rosję półwyspie Krym. Po każdym takim ataku wojska wroga starannie odbudowują uszkodzone obiekty i systemy obrony powietrznej.
O tym powiedział rzecznik Marynarki Wojennej Ukrainy Dmytro Pletenczuk podczas maratonu 'Jednoczone wiadomości'.
Znaczenie systemów obrony powietrznej na Krymie
Na terenie Krymu gęstość systemów obrony powietrznej jest znacznie wyższa niż w Rosji, szczególnie wokół mostu przez Cieśninę Kerczeńską, który jest obiektem o strategicznym znaczeniu, podlegającym obronie.
„Bardzo aktywnie utrzymują te systemy, ponieważ niezwykle ważne jest dla nich ochraniać Krymski Most z wielu powodów. Ta obrona ma zarówno propagandowe, jak i strategiczne znaczenie. Podobna sytuacja ma miejsce w Noworosyjsku. To jedyne miejsce, gdzie wrogowie mogą czuć się stosunkowo bezpiecznie”, — wyjaśnił rzecznik MW Ukrainy Dmytro Pletenczuk.
Pletenczuk dodał również, że po każdym ataku ukraińskich sił przeciwnik robi wszystko, co możliwe, aby jak najszybciej odbudować uszkodzone instalacje i sprzęt.
Ukraińskie Siły Zbrojne kontynuują ofensywę na rosyjskie systemy obrony powietrznej na okupowanym Krymie, zmuszając przeciwnika do reakcji i odbudowy uszkodzonych systemów. Rzecznik Marynarki Wojennej Ukrainy wyjaśnił, że ta strategiczna obrona ma ogromne znaczenie dla Rosji z różnych powodów, a wróg reaguje na każdy atak niezwykle operatywnie.
Czytaj także
- Polska i Ukraina: skąd bierze się wzrost antyukraińskich nastrojów w czasie wojny?
- Kijów szykuje kolejne wymiany jeńców – do domu wróciło już ponad 7 tysięcy osób
- Dymisja Starmera jako ostrzeżenie: czy amerykańscy demokraci popełnią te same błędy co laburzyści?
- Kreml stawia warunki: Putin nie widzi podstaw do spotkania z Zełenskim
- Kreml sygnalizuje gotowość do rokowań: Putin nawiązuje do ustaleń z Turcji
- Krym bez paliwa: jak ukraińskie ataki paraliżują gospodarkę półwyspu

