Kreml nie odpuszcza: Szef rosyjskiej dyplomacji ogłasza walkę aż do uległości Kijowa.

Kreml nie odpuszcza: Szef rosyjskiej dyplomacji ogłasza walkę aż do uległości Kijowa
Kreml nie odpuszcza: Szef rosyjskiej dyplomacji ogłasza walkę aż do uległości Kijowa

Wojna z Ukrainą trwa nadal

Jak informuje Espreso.tv: Siergiej Ławrow, szef rosyjskiego MSZ, potwierdził, że Moskwa nie zamierza przerwać działań zbrojnych, dopóki Ukraina nie spełni żądań postawionych przez Władimira Putina w czerwcu 2024 roku. Dyplomata podkreślił, że cele konfliktu zostały jasno określone przez przywódcę Rosji i kraj będzie dążyć do ich realizacji.

Czego chce Putin?

Postulaty Kremla, które Putin przedstawił kilka miesięcy temu, zakładają bezwarunkowe poddanie się Ukrainy. Wśród nich znalazły się:

  • całkowite wycofanie sił ukraińskich z Doniecka, Ługańska, Zaporoża i Chersonia;
  • uznanie przez społeczność międzynarodową aneksji Krymu oraz tych czterech obwodów;
  • rezygnacja Kijowa z członkostwa w NATO;
  • tak zwana 'demilitaryzacja' i 'denazyfikacja' Ukrainy.

Ławrow oznajmił również, że Rosja nie zgodzi się na zawieszenie broni, by rozpocząć negocjacje z Ukrainą.

„Moskwa nie zamierza już ufać zachodnim gwarancjom” – oświadczył Siergiej Ławrow.
24 sierpnia minister spraw zagranicznych Rosji potwierdził kontynuację walk, wskazując, że kraj będzie trzymać się strategicznych założeń z początku czerwca 2024 roku.

Wypowiedzi Ławrowa dowodzą, że Rosja nie zamierza ustąpić pod naciskiem międzynarodowym ani reagować na apele o pokój. Żądania Kremla, wymagające od Ukrainy ogromnych ustępstw terytorialnych, mogą poważnie utrudnić jakiekolwiek rozmowy pokojowe w dającej się przewidzieć przyszłości. Sytuacja ta ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa w Europie i stabilności na świecie.


Czytaj także

Reklama