Maduro wykorzystuje lokalne wybory do wzmocnienia władzy w Wenezueli.
Wybory bez udziału społeczności
W Wenezueli zbliżają się wybory, jednak w stolicy kraju nie ma śladów przygotowań do nich. Tylko w państwowej telewizji można usłyszeć wzmianki o nadchodzących wyborach parlamentarnych i regionalnych, podczas gdy główna uwaga obywateli skupiona jest na problemach waluty i inflacji.
Liderka opozycji Maria Corina Machado wzywa do bojkotu głosowania, uważając wybory za nielegalne. Prognozy wskazują, że mniej niż trzy na dziesięć osób przyjdzie na lokalne komisje wyborcze, co satysfakcjonuje prezydenta Nicolasa Maduro w chęci jeszcze większego wzmocnienia swojego kontrolu nad krajem.
Ta sytuacja przypomina kryzys z 2019 roku, kiedy kraj zmagał się z trzykrotną inflacją i deficytem walut obcych. Naciski ze strony USA, które obiecuje podjąć wszelkie wysiłki w celu zakończenia działalności wenezuelskiej firmy naftowej Chevron Corp., zwiększa napięcie w kraju.
Pomimo tego, część opozycji zarejestrowała się jako kandydaci, starając się wziąć udział w procesie wyborczym i zmienić sytuację w kraju.
Czytaj także
- Ceny pszenicy gwałtownie rosną po tym, jak ukraińskie drony zablokowały żeglugę na Morzu Azowskim
- Rosyjska gospodarka pęka w szwach: ponad pół miliona obywateli ogłosiło upadłość
- Kierunek inflacji na Ukrainie się odwraca: paliwo tanieje, a usługi drożeją
- Rosjanie masowo kupują nieruchomości za granicą. Obawy przed nową falą mobilizacji napędzają emigrację
- Rosja po raz pierwszy przyznaje: brak paliwa po atakach dronów. Kolejki na stacjach i problem dla 50 milionów obywateli
- 3,35 miliarda dolarów z Banku Światowego trafiło do Ukrainy – na co zostaną przeznaczone?

