Stany Zjednoczone aresztowały prezydenta Maduro: dostarczono go na rozprawę w Ameryce.
Jak informuje ТСН: Stany Zjednoczone zatrzymały prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro w celu przeprowadzenia rozprawy na swoim terytorium.
Informację tę potwierdził republikański senator z Utah Mike Lee, który, jak stwierdził, rozmawiał z sekretarzem stanu Markiem Rubio.
„On (Rubio - red.) powiedział mi, że Maduro został aresztowany przez amerykańskich żołnierzy na podstawie oskarżeń kryminalnych w Stanach Zjednoczonych. Operacje, które miały miejsce, były ukierunkowane na ochronę tych, którzy wykonywali nakaz aresztowania” - napisał amerykański senator.
Z jego słów wynika, że te działania prawdopodobnie mieszczą się „w ramach niezbywalnych uprawnień prezydenta” zgodnie z artykułem II Konstytucji, który dotyczy ochrony amerykańskiego personelu „przed faktycznym lub nieuchronnym atakiem”.
Podkreśla się, że nie należy oczekiwać dalszych działań w Wenezueli, ponieważ Maduro jest teraz w areszcie w USA.
W tym samym czasie The Times informuje, że wiceprezydent Wenezueli Delsy Rodriguez podczas swojego wystąpienia w telewizji państwowej powiedziała, że miejsce pobytu Maduro i jego żony jest nieznane. Zaapelowała do prezydenta USA Donalda Trumpa o przedstawienie dowodów ich życia.
Aresztowanie Nicolasa Maduro stało się ważnym wydarzeniem w międzynarodowych relacjach, które może znacząco wpłynąć na sytuację polityczną w Wenezueli. W obliczu niepewności co do dalszych działań Maduro, świat uważnie obserwuje rozwój wydarzeń i reakcję wenezuelskiego rządu na tę sytuację.
Czytaj także
- Prezydent Zełenski uzasadnia atak na Moskwę: rafineria w odległości 15 km od Kremla celem odpowiedzi
- Berlin przeznacza 400 mln dolarów na wsparcie obrony powietrznej Ukrainy
- Jednogłośna decyzja przywódców UE: rosyjskie sankcje przedłużone o kolejny rok
- Szef NATO porównuje straty Rosji: w trzy tygodnie więcej niż w Afganistanie przez dekadę
- Niemcy i Ukraina łączą siły: Zełenski zapowiada przełom w budowie europejskiej tarczy antybalistycznej
- Ukraina walczy dzielnie – tak Trump ocenia jej armię. Co na to przywódcy G7?

