Maksym Rylski "oswoił" swojego seksota. Wnuk sławnego poety opowiada, jak dziadek dogadywał się z KGB.
26.06.2025
5692
Dziennikarz
Szostal Oleksandr
26.06.2025
5692
Maksym Rylski, jak się okazało, potrafił nie tylko tworzyć wiersze, ale także "oswoić" swojego kuratora z KGB, potwierdzając to regularnymi wędkowaniami i towarzyskimi spotkaniami. Swoją unikalną zdolność zbliżania się nawet do takich ludzi poeta tłumaczył ironicznymi komentarzami i żartami.
„Dziadek wspominał o tym Mykoli Kuzmyczu, i miał z nim zdjęcie… „No i gaduła on, – mówił dziadek, – ale wędkarz – znakomity”. Więc zapraszał go ze sobą niejednokrotnie na wędkowanie. A ten tylko czekał – dowcipami sypie, bajki opowiada…”, – dzieli się wspomnieniami wnuk.
Świadectwo historyka Ihora Hyrycza podkreśla, że Maksym Rylski, nie zważając na warunki radzieckiego reżimu, potrafił znaleźć sposoby przetrwania i pokonać trudności, nie tracąc przy tym swojej godności i humanistycznych wartości.
Unikalne podejście poety do życia i zdolność znajdowania wspólnego języka nawet z kuratorami z KGB świadczą o jego niezwykłym talencie w nawiązywaniu relacji międzyludzkich z otoczeniem.
Czytaj także
- Byli żołnierze Rosji dostają szansę: jak zamienić przeszłość w lepszą przyszłość
- Zniszczona galeria w Warszawie po tym, jak pracownica zaprotestowała przeciwko hasłom antyukraińskim
- Ponad 1300 skarg na język ukraiński w pół roku – mieszkańcy Kijowa na czele
- Lwów alarmuje: weteranom proponują pensje rzędu 10–12 tysięcy
- Świadczenia z okazji Dnia Niepodległości: nawet 3100 hrywien dla wybranych grup – wyjaśnienia Funduszu Emerytalnego
- We Lwowie uruchomiono dział zatrudnienia dla weteranów – z jakimi wyzwaniami mierzą się po powrocie z frontu

