Miedwiediew grozi Francji uderzeniem Orzeszkiem z powodu możliwej misji na Ukrainie.

Miedwiediew grozi Francji uderzeniem Orzeszkiem z powodu możliwej misji na Ukrainie
Miedwiediew grozi Francji uderzeniem Orzeszkiem z powodu możliwej misji na Ukrainie

Jak informuje ТСН: Dmytro Miedwiediew, wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Rosji, ostro skomentował informacje o zamiarach prezydenta Francji Emmanuela Macrona wysłania do Ukrainy około 6000 żołnierzy po zawarciu pokoju.

Opublikował na swojej stronie w mediach społecznościowych X wideo, które pokazuje uderzenie rakiety balistycznej „Orzeszek” w obwodzie lwowskim i wygłosił groźbę o możliwości wojny w Europie.

„Głupcy, którzy kierują Europą, ostatecznie chcą wojny w Europie. Tysiąc razy powiedziano: Rosja nie przyjmie żadnych europejskich ani natowskich wojsk na Ukrainie, ale nie, Macron kontynuuje rozpowszechnianie tej żałosnej bzdury” - zauważył, używając pogardliwego przydomka względem Macrona.

Miedwiediew, bliski sojusznik Putina, próbuje przestraszyć europejskich partnerów Ukrainy, wspominając o rakiecie balistycznej „Orzeszek”, która jest zdolna do przenoszenia broni jądrowej.

„Cóż, zobaczymy. Oto co otrzymacie” - dodał, publikując niezweryfikowane wideo uderzenia „Orzeszkiem” w Lwowszczyznę, które już krążyło w mediach społecznościowych.

Wcześniej prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podkreślił, że rosyjska armia terrorystyczna świadomie przeprowadziła atak rakietowy „Orzeszek” w pobliżu granicy z UE, wyrządzając szkody na terytorium Lwowszczyzny.

Warto również zaznaczyć, że Emmanuel Macron prowadził zamknięte konsultacje w Pałacu Elizejskim w sprawie możliwego rozmieszczenia kilku tysięcy żołnierzy francuskich na Ukrainie po podpisaniu pokoju z Rosją.

Ta sytuacja podkreśla napięcie między Rosją a krajami Zachodu, w szczególności w sprawie militarnej pomocy dla Ukrainy. Komentarze Miedwiediewa i działania Francji świadczą o kontynuacji strategicznej gry między stronami na europejskim kontynencie, gdzie kwestia bezpieczeństwa pozostaje kluczowa. Groźby ze strony Rosji ponownie podważają możliwość pokojowego rozwiązania konfliktu, podczas gdy żadna ze stron nie rezygnuje ze swoich pozycji.


Czytaj także

Reklama