Plan Trumpa zagraża obronie Ukrainy: dowódca Achillesa wskazał zagrożenia.
Komentarz dowódcy pułku 'Achilles' w sprawie pokojowego planu Trumpa
Jak informuje ТСН: Dowódca pułku 'Achilles' Jurij Fiedorenko zaapelował, aby z ostrożnością podchodzić do 'pokojowego planu Trumpa', ponieważ zawiera on nieakceptowalne warunki, takie jak ograniczenie liczebności Sił Zbrojnych Ukrainy oraz zakaz przystąpienia do NATO.
Według jego słów, najważniejsze ryzyko tego planu już stało się rzeczywistością: obserwuje się spadek darowizn oraz rzadziej dobrowolną mobilizację Ukraińców z powodu nadziei na szybkie zakończenie wojny.
'Ci, którzy są objęci mobilizacją, ale jeszcze nie zostali zmobilizowani, myślą, że to niepotrzebne, ponieważ wojna wkrótce się skończy,' - zaznaczył.
To doprowadziło do negatywnych skutków: Ukraińcy zaczęli mniej darować i rzadziej dobrowolnie wstępować do Sił Obronnych, a firmy, które obsługują przemysł obronny, zaczęły mniej aktywnie kupować wyposażenie dla wojsk.
'Dlatego mamy problemy z pozyskiwaniem głównego kapitału wojny - ludzi do Sił Zbrojnych, a także z darowiznami i finansowaniem Sił Obronnych,' - podkreślił Fiedorenko, apelując o analizowanie sytuacji z zimną głową.
Dowódca surowo skrytykował nieakceptowalne punkty planu Trumpa, w tym ograniczenie liczebności Sił Zbrojnych do 600 000 osób, zakaz przystąpienia do NATO oraz uznanie okupowanych terytoriów za rosyjskie.
Podkreślił, że liczebność armii może określać tylko wojskowe kierownictwo Ukrainy. Jeśli działania bojowe zakończą się bez gwarancji bezpieczeństwa, to żołnierze z doświadczeniem bojowym mogą otrzymywać tylko minimalne wynagrodzenie, co doprowadzi do utraty krytycznej ekspertyzy.
Fiedorenko uważa, że w umowie o wstrzymaniu działań bojowych powinno być przewidziane solidne finansowanie Sił Zbrojnych przez naszych partnerów, uwzględniając liczebność, do której Ukraina może się rozwinąć.
Wyraził także obawę, że do zakończenia kadencji prezydenta Trumpa aktywne działania bojowe mogą zostać wstrzymane, ale po jego odejściu wojna może się wznowić. Dlatego ważne jest, aby Ukraina utrzymywała wsparcie instytucji prezydenta.
Krytyk Vitalij Portnikow uważa 'pokojowy plan Trumpa' za blef bez rzeczywistego uzasadnienia. Jego zdaniem jest to efektem nieudanych negocjacji z Putinem i wprowadzenia amerykańskich sankcji.
Co więcej, rosyjski przedsiębiorca Kirill Dmitriew przekazał nieuzgodniony szkic do USA, starając się o złagodzenie ograniczeń, który stał się podstawą do przeredagowania 'planu' przez urzędników administracji Trumpa.Portnikow podkreśla, że Rosjanie nie zamierzają zakończyć wojny, ponieważ Kreml dąży do zniszczenia ukraińskiej państwowości. Europejscy liderzy zdają sobie sprawę z chaosu w zespole Trumpa i próbują wpływać na sytuację dyplomatycznie. Jednocześnie zauważa się, że nawet możliwe porozumienia w Waszyngtonie nie przyniosą pokoju, ponieważ Rosja nie planuje podpisywania żadnych kompromisów.
Te komentarze Fiedorenka pokazują, jak ważne jest krytyczne podejście do zewnętrznych inicjatyw pokojowych. W warunkach wojny jakiekolwiek porozumienie powinno gwarantować bezpieczeństwo i wsparcie Sił Zbrojnych Ukrainy, ponieważ od tego zależy nie tylko ich efektywność, ale również bezpieczeństwo państwa jako całości. Opinie ekspertów, w tym Portnikowa, wskazują na złożoność i niejednoznaczność współczesnych procesów geopolitycznych, które wpływają na ukraińsko-rosyjskie relacje.
Czytaj także
- Kreml twierdzi, że Kijów chce pozyskać broń atomową – oto co wiadomo
- Ekspert wskazuje na główną przeszkodę w rozmowach: wojna Rosji z Ukrainą bez końca
- Były szef operacji specjalnych CIA ostrzega: Rosja może zaskoczyć wszystkich – trzeba być gotowym
- Słaba odpowiedź Kremla i apel o większą presję – reakcja Zełenskiego na odrzucenie pokoju
- Ukrinform uruchamia wydanie arabskie – nowy krok w strategii informacyjnej Ukrainy
- Dlaczego Łukaszenka obawia się powtórki z 2020 roku? Białorusini nie popierają rosyjskiej agresji

