Myśliwy przeżył atak niedźwiedzia: jak się bronił i przeszedł 14 km.
Jak informuje The Sun: 39-letni ojciec Jeremy Evans opowiada przerażającą historię ataku gryzonia podczas polowania w dzikich rejonach Alberty, Kanada w 2017 roku.
Kilka godzin po przybyciu w góry 24 sierpnia, Jeremy znalazł się w krytycznym stanie, ponieważ niedźwiedź odgryzł mu twarz i przeżuwał głowę, pozostawiając z poważnymi ranami. Nawet myślał o zakończeniu swojego życia.
Niedźwiedź odgryzł twarz Jeremy'ego 'jednym ruchem' i przeżuwał jego głowę 'jak pies gryzie kość'.
Atak miał miejsce, gdy Jeremy, doświadczony myśliwy, zobaczył kilka owiec i usiadł cicho, aby je obserwować. Nagle samica niedźwiedzia, która broniła swoje młode, rzuciła się na niego, dając mu zaledwie pół sekundy na reakcję. Bronił się, uderzając niedźwiedzia w twarz swoim plecakiem, ale i tak doznał poważnych obrażeń.
“Pamiętam, jak widziałem, jak jej zęby wchodziły w moją rękę, i czułem, jak rozdzierają kości,” - wspominał Jeremy.
Pomimo zaciekłej walki, Jeremy udało się odeprzeć niedźwiedzia, przygniatając go pod brzuchem, a następnie uciekł. Ale koszmar się nie skończył, gdy niedźwiedź wrócił i ciągnął go po ziemi, zadając mu jeszcze więcej poważnych obrażeń.
“Ona chwyciła mnie i uderzyła w dolny róg lewej strony twarzy, odrywając wszystko, pozostawiając nagą twarz od ucha do ucha,” - opisywał Jeremy.
Stając w obliczu możliwości nieprzeżycia, Jeremy próbował popełnić samobójstwo, ale strzał nie zadziałał. W końcu udało mu się dotrzeć do obozu, gdzie zostawił wiadomość dla swojej żony, zanim kontynuował poszukiwania swojego auta i pojechał do ośrodka po pomoc.
Po tym, jak Jeremy dotarł do szpitala, jego obrażenia były tak poważne, że dziecko pomyliło go z 'zombie'. Spędził pięć tygodni w szpitalu, przechodząc kilka operacji, aby uratować części swojej twarzy.
Po wyzdrowieniu Jeremy zmagał się z długotrwałą walką z PTSD i napisał książkę pod tytułem 'Mauled', aby zbierać fundusze na badania nad PTSD. Teraz podróżuje po całym świecie, wygłaszając motywacyjne wykłady na temat swojej przerażającej przygody.
W wiadomościach opisano Jeremy'ego Evansa, który szczegółowo opowiedział o ataku gryzonia, który doprowadził do poważnych obrażeń i długotrwałych konsekwencji. Podzielił się swoją historią, która poruszyła wielu i zachęciła go do napisania książki oraz wygłaszania wykładów na wsparcie i dzielenia się doświadczeniem swojej podróży ku wyzdrowieniu z fizycznych i psychicznych ran.
Czytaj także
- Nowe doniesienia: Rosja wzmacnia obronę przeciwlotniczą na drodze do Krymu po atakach dronów
- Pół roku walk na Donieckim odcinku frontu: czy Rosja ma postępy i co dzieje się w okolicach Kramatorska?
- Ukraińska armia paraliżuje zaopatrzenie Rosjan: 69 starć w ciągu doby
- Ekspert Sił Zbrojnych Ukrainy o rakiecie „Orzesznik”: to rosyjska presja informacyjno-psychologiczna
- Krym odcięty: Ukraińcy zablokowali sześć przepraw – oto dlaczego benzyny brakuje
- Rosyjski sprzęt zaskoczył ukraińskiego żołnierza: apteczki i noktowizory na froncie

