Ukraińska armia zbudowała na Donbasie fortecę szeroką na 200 metrów: jak mogłaby zmienić bieg wojny.

Ukraińska armia zbudowała na Donbasie fortecę szeroką na 200 metrów: jak mogłaby zmienić bieg wojny
Ukraińska armia zbudowała na Donbasie fortecę szeroką na 200 metrów: jak mogłaby zmienić bieg wojny

Jak informuje ТСН: Ukraińskie wojska stworzyły na Donbasie warstwowy system obronny o szerokości 200 m, który składa się z rowów przeciwnika czołgów, pól minowych i betonowych przeszkód. Żołnierze są pewni, że gdyby taka forteca istniała na początku rosyjskiej inwazji w 2022 roku, sytuacja na froncie wyglądałaby zupełnie inaczej.

Szczegóły na temat linii obronnych na Donbasie

Umocnienia obronne na Donbasie sięgają aż po horyzont. Stanowią część dużego systemu fortyfikacji zbudowanego przez ukraińskie wojska w celu ochrony miast i miejscowości, które nie zostały jeszcze zajęte przez Rosję.

„Gdyby takie linie obronne istniały w 2022 roku, sytuacja na ziemi byłaby całkowicie przeciwna do obecnej”, — powiedział dowódca batalionu dronów 44. brygady zmotoryzowanej Wjaczesław Szutenko.

Na wzgórzach w rejonie Słowiańska i Kramatorska umocnienia mają szerokość około 200 m. Na początku znajduje się pas drutu kolczastego i przeszkód przeciwpiechotnych, za którym znajduje się rów przeciwnika czołgów o głębokości 2 m i szerokości 3 m. Wydobyta gleba tworzy skarpę ochronną. Dalej ponownie rozciąga się drut, drugi rów przeciwnika czołgów z wałem oraz jeszcze jeden pas przeszkód. Czasami buduje się trzeci poziom, instalując „zęby smoka” — betonowe przeszkody przeciwpancerne — oraz pola minowe. W sumie jest to fortyfikacyjny pas Donbasu.

Jak podkreślił major Szutenko, w warunkach stałej kontroli powietrznej przez drony, przebicie takiej obrony byłoby „bardzo trudne” dla Rosjan.

Dlaczego skuteczność umocnień może stracić sens?

Jednak skuteczność tych umocnień może być kwestionowana w warunkach potencjalnych porozumień pokojowych, które są obecnie omawiane między Ukrainą, USA, Europą i Rosją. Przyszły status Donbasu pozostaje przedmiotem ożywionej dyskusji.

Moskwa nalega na to, aby w ramach jakiejkolwiek umowy przekazać jej około 30% obwodu Donieckiego, którego jeszcze nie zdołała zająć. W jednej z wersji opublikowanej w grudniu USA zgodziły się na takie podejście, jednak zaproponowały, aby region stał się „neutralną demilitaryzowaną strefą buforową”. W amerykańskich propozycjach wspomniano również o „wolnej strefie ekonomicznej” — pojęciu, które wciąż nie ma jasnej definicji.

Wielu Ukraińców postrzega takie pomysły jako próbę obejścia systemu obronny i dania prezydentowi Rosji Władimirowi Putinowi możliwości kontynuowania agresji. Mimo potężnych umocnień, w ostatnich miesiącach ukraińskie siły musiały się wycofać, a znaczna część Pokrowska już znalazła się pod kontrolą wroga.

Następny cel wroga na Donbasie

Obecnie drut kolczasty już zalał ulice Kostjantynówki – miasta, które uważane jest za następny cel. Jeśli ono upadnie, w niebezpieczeństwie znajdzie się Drużkówka, a potem duże Kramatorsk i Słowiańsk. Jeśli rosyjskim wojskom uda się przełamać defensywne rubieże wokół tych miast i utrzymać się w zabudowie miejskiej, wyparcie ich stamtąd będzie znacznie trudniejsze. W grudniu ukraińskie oddziały zdołały wypchnąć Rosjan z części Kupjanska, jednak kosztowało to znaczne straty.

Pozycje Rosji i Ukrainy w sprawie Donbasu

Przypomnijmy, pod koniec grudnia rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow ogłosił warunek dla zatrzymania działań zbrojnych: całkowite wycofanie Sił Zbrojnych Ukrainy za administracyjne granice obwodów Donieckiego i Ługańskiego. Odmówił również odpowiedzi na pytania dotyczące wycofania ukraińskich wojsk z obwodów Zaporożskiego i Chersońskiego oraz nazwał „niecelowym” dyskusję o stworzeniu wolnej strefy ekonomicznej na Donbasie lub wspólnym zarządzaniu Zaporoską Elektrownią Atomową.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oznajmił, że obywatele jego kraju pragną pokoju, jednak kategorycznie sprzeciwiają się terytorialnym ustępstwom. Odnosząc się do danych socjologicznych, zaznaczył, że 85% populacji popiera ideę zakończenia wojny, a jednocześnie ci sami 85% sprzeciwiają się wycofywaniu Sił Zbrojnych Ukrainy ze wschodnich regionów i Donbasu.

Situacja na Donbasie pozostaje skomplikowana i niestabilna. Mimo stworzonego systemu obronnego, ryzyko dla ukraińskich miast nadal pozostaje wysokie. Jednocześnie prowadzone są dyplomatyczne wysiłki na rzecz osiągnięcia pokoju. Ważne jest, aby na świecie, jak i w Ukrainie, śledzić rozwój sytuacji i wpływ na bezpieczeństwo regionu.


Czytaj także

Reklama