Funkcjonariusza w Odesie skazano na 4 lata za organizację nielegalnego przemycania do Mołdawii.
Funkcjonariusz organów ścigania w Odesie zorganizował kanał nielegalnego przemycania mężczyzn do Mołdawii. Został jednak zatrzymany podczas odbioru pieniędzy od klienta, a sąd skazał go na 4 lata pozbawienia wolności.
O tym poinformowało Państwowe Biuro Śledcze.
Funkcjonariusz, który miał dobrą znajomość przygranicznego terenu i punktów kontrolnych, postanowił zorganizować kanał do nielegalnego przekraczania granicy. Zaangażował znanego żołnierza, który szukał ludzi, którzy chcieli dostać się do Mołdawii.
Funkcjonariusza zatrzymano, gdy odbierał pieniądze za przemycenie dwóch osób, co wyniosło 2 tysiące dolarów. Sąd uznał go za winnego organizacji nielegalnego przekraczania granicy oraz nadużycia wpływów i wymierzył karę w postaci 4 lat pozbawienia wolności z konfiskatą mienia.
Szczegóły sprawy
Sąd uznał oskarżonego za winnego na podstawie art. 322 ust. 3, art. 369-2 ust. 2 Kodeksu karnego Ukrainy (organizacja nielegalnego przemycania osób przez granicę państwową oraz nadużycie wpływów). Wymierzono mu karę w postaci czterech lat pozbawienia wolności z konfiskatą mienia.
Przypominamy, że niedawno pisaliśmy o handlarzach, którzy przemycali mężczyzn do Polski. A także o dostawie do Mołdawii za 2,1 tysiąca dolarów.
Ukraińscy funkcjonariusze nie tolerują naruszeń prawa i podejmują zdecydowane działania wobec osób próbujących nielegalnie przekraczać granicę. Aresztowanie organizatora kanału przemycania do Mołdawii jest kolejnym przykładem twardej walki z przemytnikami i innymi przestępcami.
Czytaj także
- Atak dronów na Sumszczyznę: ranny mieszkaniec, pożary po ostrzale
- Rekordowy żar w Niemczech: w czerwcu zmarło ponad 5 tysięcy osób
- Atak na magazyn w Wiszniowem: Zełenski potwierdza śmierć siedmiu osób
- Atak Rosjan na ratowników w Donbasie – uszkodzono opancerzony pojazd Państwowej Służby ds. Sytuacji Nadzwyczajnych
- Jak kryzys energetyczny na Krymie paraliżuje zaopatrzenie rosyjskiej armii
- Atak dronem na stację benzynową pod Zaporożem: jedna ofiara śmiertelna, trzy osoby ranne

