Akcja NABU w sprawie defraudacji przy fortyfikacjach na Donbasie – szczegóły.

Akcja NABU w sprawie defraudacji przy fortyfikacjach na Donbasie – szczegóły
Akcja NABU w sprawie defraudacji przy fortyfikacjach na Donbasie – szczegóły

Przeszukania NABU i śledztwo antykorupcyjne

Jak informuje Espreso.tv: Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy (NABU) przeprowadza czynności procesowe związane z dochodzeniem dotyczącym wyłudzenia środków przeznaczonych na budowę umocnień w obwodzie donieckim. Informację tę przekazał deputowany Rady Najwyższej Jarosław Żeleźniak.

Sprawa dotyczy umów zawartych przez Połtawską Obwodową Administrację Wojskową (OAW) na wznoszenie fortyfikacji w Donbasie. We wrześniu 2025 roku administracja ta podpisała kontrakty o łącznej wartości blisko 400 milionów hrywien. Jak wynika z ustaleń śledztwa, co najmniej 200 milionów hrywien z tej kwoty nie trafiło na rzeczywiste prace budowlane.

Działania Połtawskiej OAW i postępy w dochodzeniu

W lutym 2024 roku Połtawska OAW uzyskała uprawnienia do realizacji inwestycji fortyfikacyjnych w obwodzie donieckim, zawierając 16 umów na ponad 370 milionów hrywien. W listopadzie 2025 roku szef NABU Semen Krywonos poinformował o wszczęciu postępowań karnych dotyczących potencjalnych nadużyć związanych z działalnością tej administracji. W momencie podpisywania kontraktów na czele Połtawskiej OAW stał Filip Pronin, który pod koniec 2024 roku objął stanowisko przewodniczącego Państwowej Służby Monitoringu Finansowego Ukrainy.

„Przeszukania NABU są powiązane z naszym śledztwem w sprawie defraudacji pieniędzy na budowę fortyfikacji w Donbasie” – oświadczył Jarosław Żeleźniak.

Postępowanie jest kontynuowane, a obecne czynności stanowią kluczowy etap w wykrywaniu ewentualnych nieprawidłowości w tej sprawie.

Opisane wydarzenia uwypuklają wagę zwalczania korupcji na Ukrainie, zwłaszcza w kontekście wydatkowania środków budżetowych na projekty o znaczeniu strategicznym, takie jak wznoszenie umocnień na wschodzie kraju. Śledztwo prowadzone przez NABU może mieć poważne konsekwencje nie tylko dla osób zamieszanych w aferę, ale również dla zaufania społecznego do instytucji państwowych odpowiedzialnych za realizację zamówień wojskowych w czasie wojny.


Czytaj także

Reklama