Ceny wynajmu mieszkań w Ukrainie wystrzeliły w górę lub runęły w dół – oto gdzie zapłacisz 50% więcej.
Rynek najmu mieszkań w Ukrainie przechodzi gwałtowne zmiany
Jak informuje Novyny.live: W ciągu ostatniego roku stawki za wynajem lokali mieszkalnych w Ukrainie uległy znaczącym wahaniom. Najbardziej spektakularny wzrost odnotowano w Charkowie – tam koszt wynajęcia kawalerki podskoczył o połowę. Według danych z 23 marca, średnia cena za jednopokojowe mieszkanie w tym mieście wynosi obecnie 6 000 hrywien. Podwyżki wystąpiły też w innych ośrodkach: w Użhorodzie (o 31%), Czerkasach (30%), Kropywnyckim (29%), Tarnopolu (26%) i Odessie (25%). To pokazuje, że w wielu regionach popyt przewyższa podaż.
Stawki w poszczególnych miastach – gdzie jest najdrożej, a gdzie taniej
Wzrost cen objął przede wszystkim:
- Użhorod – tam ceny są najwyższe, przekraczają 22 000 hrywien za kawalerkę.
- Czerkasy – skok o 30%.
- Kropywnycki – podwyżka o 29%.
- Tarnopol – wzrost o 26%.
- Odessa – więcej o 25%.
Mimo ogólnego trendu zwyżkowego, niektóre lokalizacje odnotowały spadki.
Gdzie wynajem potaniał:
- Sumy – stawki spadły o 25%.
- Kijów – ceny obniżyły się o 3%.
Te dane sugerują, że sytuacja nie jest jednolita – w części regionów presja cenowa słabnie.
Rozpiętość stawek za wynajem kawalerek w całym kraju waha się od 6 000 do 22 000 hrywien, co uwypukla silne zróżnicowanie terytorialne.
Obecnie ludzie nie są w stanie płacić takich kwot. Dopóki państwo nie obniży podatków, nie powinno ingerować w rynek najmu.
Ołena Szulak
Rynek najmu w Ukrainie wciąż ewoluuje, a różnice między miastami są wyraźne. Wzrost kosztów w większości lokalizacji kontrastuje z przecenami w pojedynczych przypadkach, co budzi niepokój wśród osób szukających mieszkania. Zmiany te odzwierciedlają szersze procesy gospodarcze – inflację, popyt mieszkaniowy i ogólną kondycję ekonomiczną kraju. Zróżnicowane tendencje w poszczególnych miastach pokazują, że elastyczne podejście do regulacji rynku jest konieczne, by utrzymać dostępność lokali. W dobie wysokich cen kluczowe staje się balansowanie potrzeb najemców z podażą, co może wpłynąć na przyszłe decyzje władz w kwestii opodatkowania i polityki mieszkaniowej.
Czytaj także
- Prognoza eksperta: pod koniec 2026 roku dolar może kosztować 47 hrywien
- Miliardowe pranie brudnych pieniędzy przez EasyPay i City24? Rekordowe kary nałożone przez bank centralny
- Spadek cen paliw w obwodzie charkowskim – ile teraz zapłacisz za benzynę i diesla?
- Ceny jaj w Polsce spadają: sprawdź, ile zapłacisz w popularnych sieciach
- Jak opuścili go zagraniczni inwestorzy? Oto jak zmieniło się najważniejsze forum Rosji
- Krym: przez ataki dronów wprowadzono limity na olej i makaron

