500 cywilów w ogniu: Orików pod nieustannym ostrzałem dronów i bomb lotniczych.

500 cywilów w ogniu: Orików pod nieustannym ostrzałem dronów i bomb lotniczych
500 cywilów w ogniu: Orików pod nieustannym ostrzałem dronów i bomb lotniczych

Orików w obwodzie zaporoskim: życie w cieniu nieustannych ataków

Jak informuje TSN.ua: W miasteczku Orików, położonym zaledwie 10 km od linii wroga, sytuacja staje się dramatyczna. Okupanci regularnie bombardują je z dronów FPV i zrzucają miny przeciwpancerne na posesje mieszkańców. Mimo śmiertelnego zagrożenia, około pięciuset osób wciąż tam pozostaje, próbując przetrwać w piekle wojny.

Aktualnie w Orikowie mieszka około 500 osób. Agresorzy intensywnie używają dronów FPV do ataków, a miny przeciwpancerne spadają na podwórka cywilów. Odległość od przeciwnika to zaledwie 10 km, co dodatkowo zwiększa ryzyko dla lokalnej ludności. W rejonie stacjonuje 65. Brygada „Wielki Ług”, ale to nie powstrzymuje wrogich działań.

W mieście brakuje podstawowych dóbr i usług. Sklepy i apteki już nie istnieją, a ostatnia poczta została zamknięta. Mieszkańcy nie mają dostępu do kluczowych świadczeń. Sytuację pogarsza fakt, że Państwowa Służba ds. Sytuacji Nadzwyczajnych (DSNS) nie działa w Orikowie od ponad miesiąca.

„DSNS już od miesiąca nie ma na terenie miasta – została tylko policja i władze lokalne.” – Mykoła Winiczenko

W obliczu ciągłego niebezpieczeństwa ludzie szukają sposobów na przetrwanie. Część nie chce opuszczać swoich domów, inni nie mogą tego zrobić z powodu chorób. Mieszkanka Switłana Wiktoriwna opowiada:

„Powody są różne: jedni piszą, że nie chcą opuszczać domu, inni nie mogą przez choroby.”

W tych ekstremalnych warunkach mieszkańcy starają się wzajemnie wspierać, mając nadzieję na lepsze jutro. Z każdym dniem warunki stają się jednak coraz cięższe i nikt nie wie, jak długo uda im się wytrwać.

Sytuacja w Orikowie to przejmujący obraz skutków trwającego konfliktu zbrojnego na Ukrainie. Brak podstawowych zasobów, ochrony i ciągłe zagrożenie życia stawiają lokalną społeczność w niezwykle trudnym położeniu. Ta sytuacja wymaga natychmiastowej reakcji państwa i organizacji humanitarnych, by zapewnić bezpieczeństwo i wsparcie tym, którzy zostali w strefie wojny.


Czytaj także

Reklama