Od marca 2026 r. emerytury wzrosną o 12,1%. Kto i ile zyska?.
Podwyżka świadczeń emerytalnych w Ukrainie
Jak informuje TSN.ua: Od 1 marca 2026 roku w Ukrainie planowana jest waloryzacja emerytur o 12,1%. Oznacza to różną kwotę dodatku w zależności od struktury świadczenia. Informację tę przekazał minister polityki społecznej Denis Uliutin, podkreślając, że podwyżka obejmie miliony osób.
Wysokość wzrostu będzie zależała od budowy samej emerytury. Przykładowo:
- osoby otrzymujące 5000 hrywien dostaną około 600 hrywien więcej, jeśli ich świadczenie opiera się na składkach od wynagrodzenia;
- niektórzy obywatele, w tym niezdolni do pracy rodzice oraz członkowie rodzin poległych obrońców Ukrainy, odczują wzrost nawet o 5000 hrywien.
Dla tej szczególnej grupy od marca 2026 roku wprowadzony zostanie nowy, wyższy minimalny próg wypłat emerytalnych. Jest to odpowiedź na trudną sytuację materialną wielu rodzin w czasie wojny.
'Automatyczna podwyżka emerytur będzie uwzględniać wzrost płac i cen' – Denis Uliutin.
Celem całej inicjatywy jest wsparcie emerytów w obliczu zmian gospodarczych oraz poprawa jakości ich życia.
Planowana indeksacja to istotny element polityki społecznej Ukrainy, mający na celu złagodzenie skutków inflacji i drożyzny. Wdrożenie tych zmian powinno wpłynąć na stabilizację finansową wielu ukraińskich seniorów, co jest kluczowe w obecnej, pełnej wyzwań rzeczywistości ekonomicznej. Podniesienie świadczeń może również przyczynić się do poprawy sytuacji bytowej rodzin dotkniętych skutkami konfliktu zbrojnego.
Czytaj także
- Kary za brak legalizacji wodomierzy: rachunki mogą wzrosnąć nawet dwukrotnie
- Pracownik wojskowego centrum rekrutacji ofiarą upokorzenia w areszcie w Odessie – śledztwo DBR
- Prawie 9 tysięcy policjantów walczy na froncie. Jak to zmienia bezpieczeństwo w Ukrainie?
- Sąd oddalił pozew mężczyzny przeciwko mobilizacji – oto kluczowe argumenty
- Czteromiliardowy budżet na kulturę: do grona ekspertów inicjatywy „Tysiąc Wiosen” dołącza znany specjalista od cyfryzacji
- Bez broni w ręku: jak personel wojskowych komend uzupełnień radzi sobie z zagrożeniami podczas mobilizacji

