Atak Rosjan w obwodzie charkowskim: zginęło dwóch ratowników medycznych.
Tragedia w okolicy Czerwonej Fali
Jak informuje TSN.ua: W pobliżu wsi Czerwona Fala, na terenie gminy Wełykyj Burłuk, rosyjskie wojska ostrzelały pozycje, zabijając dwóch medyków i raniąc cywilów. Do zdarzenia doszło w wyniku intensywnego ostrzału, który dotknął także innych mieszkańców regionu.
Ofiarami śmiertelnymi są mężczyźni w wieku 27 i 56 lat, obaj pracujący w służbie zdrowia. Kolejny, 54-letni ratownik został ranny – poinformował Ołeh Syniehubow. W samym Kupiańsku ucierpiała 63-letnia kobieta, która również odniosła obrażenia.
Uderzenie w autobus linii regularnej
Przypomnijmy, że 13 marca rosyjskie siły zaatakowały autobus kursujący na trasie Charków – Wełykyj Burłuk. Użyto wtedy rakiety typu Iskander-M. Zginęły trzy osoby: kierowca i dwoje pasażerów, a cztery inne odniosły rany. Uszkodzeniu uległ pojazd oraz co najmniej sześć domów mieszkalnych.
Te wydarzenia pokazują, jak brutalna jest wojna na Ukrainie – szczególnie dla cywilów i personelu medycznego, który stara się nieść pomoc. Stosowanie ciężkiej artylerii i rakiet świadczy o eskalacji konfliktu, zagrażając życiu niewinnych ludzi, w tym tych, którzy działają na pierwszej linii ratownictwa.
Czytaj także
- Atak na Charków 3 czerwca: nowe doniesienia o ostrzale
- FPV-drony zmuszają władze Charkowszczyzny do zamknięcia obwodnicy: podziemne szkoły i masowa ewakuacja
- Po raz pierwszy Charków zaatakowany dronami odrzutowymi – ranni dorośli i dzieci
- Atak dronów na wieżowiec w Charkowie: ranne dwie kobiety, ucierpiały też dzieci
- Atak dronów na Charków: pocisk uderzył w blok mieszkalny, ranne dwie kobiety
- Pożar w wieżowcu po uderzeniu drona w Czuhujewie – są ranni

