Pod przykrywką ChatGPT: jak hakerzy oszukują użytkowników sztucznej inteligencji.
Ostatnie dane od Talos i Google Mandiant potwierdzają, że cyberprzestępcy coraz częściej wykorzystują sztuczną inteligencję do rozpowszechniania złośliwego oprogramowania. Hakerzy wykorzystują popularność SI, aby przekonać użytkowników o dostępności zaawansowanych narzędzi, ale w rezultacie instalują złośliwe oprogramowanie, które może uszkodzić dane osobowe i zasoby finansowe.
Złośliwi aktorzy aktywnie reklamują swoje oszukańcze oferty w mediach społecznościowych, takich jak Facebook i LinkedIn. To sprawia, że szkody są jeszcze większe, ponieważ reklama może dotrzeć do milionów użytkowników. Badania pokazują, że cyberprzestępcy stale udoskonalają swoje metody i wykorzystują nowe technologie do osiągania swoich celów.
Cyberprzestępcy coraz częściej wykorzystują sztuczną inteligencję do zwiększenia efektywności swoich ataków, używając jej do inżynierii społecznej i wsparcia szeroko zakrojonej reklamy swoich złośliwych działań. Ten trend jest niebezpieczny, ponieważ sztuczna inteligencja może znacznie nasilić potencjalne zagrożenia dla bezpieczeństwa informacji użytkowników w środowisku online.
Czytaj także
- Rosyjskie składy paliw masowo pozywają o odszkodowania po uderzeniach Sił Zbrojnych Ukrainy
- Gospodarka Rosji pogrąża się w kryzysie: deficyt budżetowy sięgnął 83,5 mld dolarów w ciągu pięciu miesięcy
- Ekspert przewiduje spadek cen oleju napędowego w Ukrainie o 6–7 hrywien – podał termin
- Prawie 940 nowych firm na Mikołajowszczyźnie mimo wojny – co mówi Kima?
- Nowe cenniki Lifecell: ile zapłacisz za telefon i internet?
- Rekordowy kurs dolara na poziomie 44,97 zł: czy wkrótce zobaczymy 45?

