Zalanie w Białogrodzie: jak uszkodzenie tamy wpłynęło na działania Rosji.

Zalanie w Białogrodzie: jak uszkodzenie tamy wpłynęło na działania Rosji
Zalanie w Białogrodzie: jak uszkodzenie tamy wpłynęło na działania Rosji

Zalanie tamy w obwodzie białogrodzkim wpłynęło na aktywność rosyjskich wojsk na Charkowszczyźnie

Jak informuje inkorr.com: Według słów szefa Departamentu Komunikacji Grupy Połączonych Sił Wiktora Trehubowa, zalanie niektórych obszarów spowodowane uszkodzoną tamą utrudniło rozwój rosyjskich jednostek i obniżyło ich zdolności bojowe po wybuchu budowli.

„Niektórym rosyjskim brygadom w rzeczywistości nie jest łatwo, ponieważ zostały zalane praktycznie obszary ich przemarszu i kumulacji. To wpłynęło na ich zdolności bojowe. I ten fakt jest bez wątpienia pozytywny, ponieważ ogólnie sytuacja na kierunku jest trudna”, - podkreślił Trehubow.

Pomimo prób rosyjskich wojsk przebicia się do Wołczańska, ich wysiłki jak dotąd nie odniosły sukcesu. Jednocześnie część rosyjskich sił jest zaangażowana w inne zadania, co może ułatwić sytuację ukraińskim wojskowym.

Wpływ zalania na rosyjskie wojska

Zalanie tamy w Białogrodzie utrudniło dostawy i zmniejszyło aktywność rosyjskich wojsk na Charkowszczyźnie. Chociaż ta sytuacja nie jest krytyczna, może znacznie utrudnić koordynację działań z powodu niedostępności zalanych terenów.

Stan nadzwyczajny w Rosji po atakach na tamę

W wyniku ataków na tamę w obwodzie białogrodzkim w Rosji ogłoszono stan nadzwyczajny. Uszkodzone zostały denny wypust wodny i oba zawory, które regulują poziom wody, co doprowadziło do obniżenia poziomu wody o metr.

W rezultacie zalane zostały przyległe tereny z powodu wycieku wody. O uszkodzeniach tamy potwierdził dowódca wojsk Robert Madyar Browdi.

Zalanie tamy w obwodzie białogrodzkim znacznie utrudniło działania rosyjskich wojsk na Charkowszczyźnie, obniżając ich zdolności bojowe. Ta sytuacja może stworzyć dodatkowe trudności dla rosyjskiej armii w zakresie dostaw i koordynacji działań w warunkach stanu nadzwyczajnego i zalania terenów.

Czytaj także

Reklama