W Zatoki Odeskiej mogą nadal być miny: dlaczego to niebezpieczne dla urlopowiczów.

W Zatoki Odeskiej mogą nadal być miny: dlaczego to niebezpieczne dla urlopowiczów
W Zatoki Odeskiej mogą nadal być miny: dlaczego to niebezpieczne dla urlopowiczów

Na plaży w Zatocznej, gdzie 3 lata temu urlopowicze zginęli w wyniku wybuchu min, możliwa jest desant rosyjski przez przyczółek. Miejsce zdarzenia znajduje się około 50 metrów od brzegu, gdzie mogą pozostawać miny – powiedział szef Odeskiej OVA Oleg Kiper podczas konferencji prasowej.

Co wiadomo o miejscu tragedii

Według Olega Kiper, to miejsce mogło być użyte do desantu, dlatego konieczne było minowanie na początku wojny. Na tym terenie postawiono również wiele znaków zakazu kąpieli, którym należy poświęcać uwagę.

'Nasi żołnierze zrobili 3 lata temu wszystko, co możliwe, aby wróg nie miał możliwości wylądowania swojego desantu. Miejsca, gdzie wydarzyła się katastrofa, były bardzo sprzyjające dla tego, aby ich statki mogły podejść bliżej i wylądować. Widziałaś, ile tam betonowych przeszkód, tablic. Na wszystko to trzeba zwracać uwagę i kąpać się tylko na tych plażach, gdzie jest to dozwolone, za które ponosimy odpowiedzialność. A utrzymanie urlopowiczów na 400 kilometrach linii brzegowej nie mamy siły i środków,'

powiedział Kiper. Zaznaczył również, że tragedia miała miejsce w odległości od 5 do 50 metrów od brzegu.

Podczas konferencji prasowej szef Odeskiej OVA ostrzegł przed możliwym desantem w Zatocie przez przyczółek obok miejsca, gdzie wcześniej miała miejsce tragedia z wybuchem min. Należy przestrzegać znaków zakazu kąpieli oraz unikać niebezpiecznych brzegów.

Czytaj także

Reklama