Niemcy nie poprą wojny USA z Iranem. Pistorius: brak strategii i celu, nie damy się wciągnąć.

Niemcy nie poprą wojny USA z Iranem. Pistorius: brak strategii i celu, nie damy się wciągnąć
Niemcy nie poprą wojny USA z Iranem. Pistorius: brak strategii i celu, nie damy się wciągnąć

Niemcy dystansują się od konfliktu z Iranem

Jak informuje TSN.ua: Niemiecki minister obrony Boris Pistorius wyraźnie odciął się od amerykańskich działań zbrojnych wobec Iranu. W jego ocenie operacja ta nie ma jasno określonego celu ani spójnej strategii. Podkreślił, że Berlin nie weźmie w niej udziału, choć jest gotów zaangażować się w misje stabilizacyjne w regionie. Pistorius skomentował:

'Brak strategii, brak wyraźnego celu – a co najgorsze, moim zdaniem: brak strategii wyjścia'.

Warto dodać, że Niemcy nie były konsultowane przy podejmowaniu decyzji o operacji przeciwko Iranowi, co potwierdza ich sceptyczne stanowisko wobec interwencji zbrojnych. Tymczasem 22 państwa zadeklarowały gotowość do odblokowania Cieśniny Ormuz, co może mieć kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa żeglugi w tym akwenie. Pistorius dodał:

'To nie jest nasza wojna. I dlatego nie chcemy być w nią wciągnięci'.

Współpraca Berlina i Canberry w kosmosie

Niezależnie od napięć na Bliskim Wschodzie, Niemcy i Australia zamierzają rozbudować globalną sieć czujników do ochrony satelitów. To krok w stronę wzmocnienia bezpieczeństwa w przestrzeni kosmicznej i dowód na to, że oba kraje kontynuują współpracę w dziedzinie obronności, nawet jeśli nie angażują się w konflikty zbrojne w innych częściach świata.

Wypowiedź szefa niemieckiego resortu obrony jasno pokazuje, jak Berlin podchodzi do kryzysu irańskiego. Odzwierciedla też szerszy trend w polityce międzynarodowej, gdzie państwa coraz częściej stawiają na neutralność w sprawach militarnych, koncentrując się na inicjatywach pokojowych. Projekt wspólnej sieci sensorów satelitarnych dowodzi, że Niemcy i Australia potrafią współdziałać w kwestiach bezpieczeństwa, nawet jeśli nie biorą bezpośredniego udziału w operacjach bojowych.


Czytaj także

Reklama