Pożar na Kijowszczyźnie: 7-letni Dmytro stracił dach nad głową. Winne zwarcie.
Zwarcie po przywróceniu prądu zniszczyło dom. W środku był 7-letni chłopiec
Jak informuje TSN.ua: W wieczór 26 stycznia, między godziną 20:00 a 21:00, w wiosce Łytwynówka w rejonie wyszhorodzkim na Kijowszczyźnie wybuchł pożar. Ogień całkowicie strawił dom mieszkalny, pozostawiając bez dachu nad głową 7-letniego Dmytra, jego dziadka i wuja. Do tragedii doszło w momencie przywrócenia dostaw energii elektrycznej po planowej przerwie. Wstępne ustalenia wskazują, że przyczyną było zwarcie instalacji.
Dmytro stracił cały swój dobytek. Sytuacja chłopca jest szczególnie trudna – matka go porzuciła, ojciec zginął w 2019 roku, a babcia zmarła pod koniec 2024. Opiekę prawną nad nim sprawuje teraz wuj, Ołeksandr Bondar. To on relacjonuje przebieg zdarzeń:
„Najprawdopodobniej zwarcie nastąpiło w chwili, gdy podano prąd po planowym wyłączeniu”.
Skala zniszczeń i dalsze losy rodziny
Pożar spowodował krytyczne zniszczenia – poddasze budynku spłonęło doszczętnie. Ołeksandr Bondar podkreśla, jak gwałtowny był żywioł:
„W ciągu 15 minut spłonęło wszystko: rzeczy, zabawki, gadżety”.Rodzina znalazła tymczasowe schronienie u sąsiadów i poszukuje nowego miejsca do życia.
Ta tragedia w bolesny sposób uwidacznia, jak niebezpieczne bywają awarie sieci elektrycznych, zwłaszcza w trakcie ponownego załączania napięcia. Incydenty związane z zwarciami mogą prowadzić do katastrofalnych skutków, co wymaga szczególnej uwagi ze strony służb i władz lokalnych. Wypadek ten powinien skłonić do refleksji nad poprawą zabezpieczeń domowych instalacji, by podobne dramaty się nie powtarzały.
Czytaj także
- Kijów żegna 12-letniego Grzegorza: kierowca Mercedesa wjechał do podziemnego przejścia
- Kolejny cios w Chongar: ukraińskie drony znów niszczą most, wstrzymano ruch
- Kierowca Mercedesa z 39 mandatami aresztowany po śmiertelnym wypadku w Kijowie
- Atak na Charków: pocisk trafił w blok, trzy osoby ranne
- Nocny atak dronów na Odessę: ranne dzieci, zniszczone bloki mieszkalne
- Fala dronów nad Charkowem: nie żyje kobieta, wśród rannych dzieci

