Rosjanie przełamali obronę w Doniecku: co naprawdę dzieje się na froncie.

Rosjanie przełamali obronę w Doniecku: co naprawdę dzieje się na froncie
Rosjanie przełamali obronę w Doniecku: co naprawdę dzieje się na froncie
Pojawiły się informacje i zaktualizowane mapy walk, które wskazywały, że rosyjskie wojska rzekomo przełamały obronę w Doniecku. Jednak rzecznik operacyjno-strategicznej grupy wojsk 'Dniepr', podpułkownik Wiktor Trehubow, wyraził opinię, że sytuacja na froncie nie jest taka, jak ją opisują.

Rosjanie posuwają się małymi grupami, ale nie zajęli terytorium

Wiktor Trehubow wyjaśnił, że rosyjskie wojska aktywnie stosują taktykę 'przechodzenia'. Oznacza to, że małe grupy okupantów stale próbują wywierać presję na pozycje Sił Obrony, okrążając pierwszą linię obrony i penetrując głęboko w ukraińskie rubieże wszelkimi możliwymi sposobami.

Takie grupy, zwykle liczące 5-10 osób, próbują przejść przez strefy ognia, a następnie albo wchodzą w bój z ukraińskimi oddziałami, w tym operatorami dronów, albo próbują gromadzić siły w określonych miejscach, na przykład chowając się w budynkach. W rzeczywistości chodzi tylko o tymczasowe przejście kilku wrogich żołnierzy, których później ukraińskie siły wybijają z zajętych punktów.

Rzecznik podkreślił, że sytuacja w rejonach Pokrowskim i Dobropilskim może rodzić nieporozumienia wśród tych, którzy oceniają ją tylko na podstawie map z otwartych źródeł. Przypomnijmy, analitycy Deepstate zaktualizowali mapę walk w Ukrainie, na której pokazano, że rosyjskie wojska gwałtownie posunęły się naprzód w Doniecku.

A dzisiaj, 12 sierpnia, w 'Azowie' wydano oświadczenie o operacji obronnej pod Pokrowskiem.

Ukraińskie wojska zauważyły, że choć rosyjskie wojska mogą posuwać się małymi grupami w Doniecku, ich próby przełamania nie doprowadziły do zajęcia terytorium. Siły obronne zdołały odeprzeć ataki i utrzymać swoje pozycje.

Czytaj także

Reklama