Tempo rosyjskiej ofensywy spadło do 2,6 km dziennie. Czy Putin zdoła zająć Donbas przed 2026 rokiem?.
Ocena sytuacji bojowej na Ukrainie
Jak informuje UATV: Według analiz, natarcie wojsk rosyjskich w obwodach donieckim i ługańskim wynosi obecnie zaledwie 2,63 km na dobę. To rodzi poważne wątpliwości, czy Władimir Putin będzie w stanie opanować te tereny do jesieni 2026 roku, co wcześniej zakładał.
Mimo głośnych deklaracji Kremla, eksperci z Instytutu Studiów nad Wojną (ISW) zwracają uwagę, że sytuacja na froncie nie wskazuje na poprawę – nawet po przeprowadzeniu przymusowej mobilizacji w Rosji. Obecne postępy rosyjskich jednostek ujawniają wyraźne trudności w realizacji zamierzeń wojskowych.
W rezultacie, zdolność Rosji do przejęcia kontroli nad Donbasem w dającej się przewidzieć przyszłości pozostaje pod znakiem zapytania. Front pozostaje w stanie stabilnego napięcia, a dalszy rozwój wydarzeń jest niepewny. Konflikt trwa już od ponad dwóch lat, a żadna ze stron nie odniosła zdecydowanego przełomu.
Międzynarodowe reperkusje sytuacji na froncie
Przebieg walk w Ukrainie ma znaczenie nie tylko dla regionu, ale i dla globalnej dyplomacji. Powolne tempo rosyjskich działań może wpłynąć na decyzje innych państw dotyczące pomocy Kijowowi lub sankcji wobec Moskwy. Wobec przedłużającego się konfliktu rośnie też zainteresowanie społeczności międzynarodowej stabilnością w Europie Wschodniej, co może zaowocować nowymi inicjatywami dyplomatycznymi.
Sytuacja na froncie utrzymuje się w stanie stabilnego napięcia, a dalszy rozwój wypadków jest nieprzewidywalny. – Instytut Studiów nad Wojną (ISW)
Czytaj także
- Spadek produkcji benzyny w Rosji. Putin przyznaje, że ataki Ukrainy na rafinerie są skuteczne
- Ukraina rewolucjonizuje walkę dronami – Krym staje się piętą achillesową Rosji
- Poparcie dla Putina najniższe od inwazji – wyniki sondażu
- Ankara ponownie zaprasza Rosję i Ukrainę do stołu negocjacyjnego – Fidan wzywa do rozmów
- Szef polskiej dyplomacji apeluje o bezpośrednie rozmowy przywódców Ukrainy i Rosji
- Kreml wywiera presję na Mińsk: Białoruś ma być wciągnięta w konflikt z Ukrainą

