Kreml informuje o ataku dronów na rezydencję Putina: po co ta kłamstwo.

Kreml informuje o ataku dronów na rezydencję Putina: po co ta kłamstwo
Kreml informuje o ataku dronów na rezydencję Putina: po co ta kłamstwo

Jak informuje ТСН: W Kremlu intensywnie rozpowszechniane są dezinformacje o rzekomym ataku bezpilotników na rezydencję Władimira Putina. Celem jest sabotowanie negocjacji i uzasadnienie możliwych zbrodni wojennych.

„Atak” na rezydencję Putina: co wiadomo

Minister spraw zagranicznych Federacji Rosyjskiej Siergiej Ławrow twierdzi, że w nocy z 29 grudnia Kijów rzekomo przeprowadził atak dronów na prezydencką rezydencję w obwodzie nowogrodzkim. Według niego rosyjskie wojska zniszczyły 91 bezpilotników Sił Zbrojnych Ukrainy.

„Obiekty i czas odpowiedzi Rosji po ataku na rezydencję Putina zostały określone”, — powiedział.

Nie wpłynęły żadne informacje o poszkodowanych i stratach. Należy jednak zauważyć, że w nocy z 28 grudnia ukraińskie drony zaatakowały Szyzrzański zakład rafineryjny w obwodzie samarskim oraz inne obiekty okupantów.

Nie było oficjalnych informacji o ostrzale rezydencji 29 grudnia. W mediach społecznościowych zwracają uwagę na sprzeczne raporty republikańskiej propagandy dotyczące liczby aktywnych dronów.

Ławrow zgłosił 91 zniszczonych BPL, podczas gdy Ministerstwo Obrony FR twierdziło, że „przechwycono 89 + 23 BPL ze wszystkich obwodów, z czego 41 — nad obwodem nowogrodzkim”. W ten sposób los 50 dronów pozostaje nieznany, jeśli rzeczywiście istniały.

Monitoringowe kanały FR również nie dostarczyły poważnych dowodów potwierdzających twierdzenia o „żółtym poziomie niebezpieczeństwa” w nocy z 29 grudnia, a w propagandowych mediach nie ma materiałów potwierdzających masowy atak.

Kreml zapowiada przegląd pozycji negocjacyjnej i grozi odpowiedzią

Po doniesieniach o rzekomym ataku Ławrow zaczął mówić o przeglądzie pozycji negocjacyjnej. Kreml twierdzi, że podczas rozmowy telefonicznej Putin poinformował Trumpa o ataku na swoją rezydencję. Doradca przywódcy Kremla Jurij Uszakow przekazał, że Trump rzekomo stwierdził, że nie mógł sobie wyobrazić „takich szalonych działań” i „podziękował Bogu” za to, że nie dostarczył Kijowowi rakiet „Tomahawk”.

„Prezydent USA był zszokowany i oburzony próbą ataku Sił Zbrojnych Ukrainy na rezydencję rosyjskiego lidera”, — zapewniał pomocnik dyktatora.

Uszakow dodał także, że Trump wyraził opinię, że ten atak wpłynie na podejście Waszyngtonu do współpracy z Zełenskim. Na tle tych oświadczeń Putin postawił ultimatum, próbując legitymizować nowe agresywne działania. Obiecał „odpowiedź” na „terrorystyczne działania” Kijowa.

„Putin powiedział Trumpowi, że terrorystyczne działania Kijowa w ataku na rezydencję państwową nie pozostaną bez odpowiedzi”, — mówił Uszakow.

Rzeczniczka MSZ FR Maria Zacharowa dodała, że odpowiedź będzie „nie dyplomatyczna”.

Zełenski zaprzecza doniesieniom o ataku

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zaprzecza doniesieniom o ataku dronów na rezydencję Putina, nazywając to „kolejnym kłamstwem”. Według niego Kreml stara się podważyć postęp w pokojowych negocjacjach ze Stanami Zjednoczonymi i uzasadnić swoje przyszłe ataki na stolicę Ukrainy.

„Jasne jest, że wczoraj mieliśmy spotkanie z Trumpem. Dla Rosjan, jeżeli nie ma skandalu z Ameryką, a my mamy postęp, to jest to porażka”, — powiedział.

Zełenski zaapelował również do USA i Europy o adekwatną reakcję na rosyjskie prowokacje oraz o wsparcie bezpieczeństwa Kijowa. Podkreślił, że „Rosja musi przestać romantyzować wojnę i zacząć myśleć o tym, jak przywrócić bezpieczeństwo”.

W RBNZ informują o zagrożeniu

Szef Centrum przeciwdziałania dezinformacji Andriej Kowalenko zaznaczył, że wypowiedź Ławrowa o „ataku dronów” — to próba uzasadnienia możliwych uderzeń Rosji na Ukrainę. Jego zdaniem, FR planowała bombardowanie ukraińskiej infrastruktury tej zimy, a teraz próbuje przedstawić swoje działania jako „odpowiedź”, aby uzyskać wsparcie od USA.

„Ta próba maskowania terroru jako ‚odpowiedź‘ — jest nieudana”, — uważa Kowalenko.

Minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha nazwał wypowiedzi FR prowokacją.

„Rosyjskie manipulacje dotyczące rzekomych ‚prób ataku na rezydencję Putina‘ zostały sfabrykowane w jednym celu: stworzyć pretekst i fałszywe usprawiedliwienie dla dalszych ataków Rosji na Ukrainę”, — powiedział Sybiha.

Podkreślił, że Ukraina stara się uderzać tylko w cele wojskowe na terytorium FR w odpowiedzi na agresję.

Reakcja Trumpa

Prezydent USA Donald Trump wyraził swoje zdanie na temat oskarżeń Rosji, mówiących, że rzekomo Ukraina zaatakowała rezydencję Putina. Uczynił to podczas spotkania z premierem Izraela.

„Nie, nic o tym nie wiem. Dopiero co się o tym dowiedziałem… To byłoby bardzo złe”, — powiedział Trump.

Trump potwierdził, że otrzymał tę informację od Putina i wygląda na to, że wierzy rosyjskiej wersji wydarzeń. Ukraina z kolei zaprzecza swojemu zaangażowaniu w atak.

„Tak, to mi się nie podoba. Nie podoba mi się to. To niedobre”, — stwierdził.

Trump podkreślił również, że „jedna rzecz to obrażać, a inna to atakować jego dom. Tak nie można robić. Teraz nie jest odpowiedni czas na to”, — dodał.

Po co Kreml informuje o „ataku”

Ekspert ds. bezpieczeństwa Pawło Lakiijczuk uważa, że Putin nie zatrzyma się w prowadzeniu wojny i będzie kontynuował siłowe rozwiązywanie konfliktu, ponieważ prawdziwe rozmowy pokojowe są obecnie niemożliwe. Te intencje potwierdzają zakończenie posiedzenia rosyjskiego Ministerstwa Obrony.

„Putin nie chce zatrzymywać wojny… W Moskwie nie chodzi o żaden pokój”, — podkreślił ekspert.

Wiadomość o rzekomym ataku bezpilotników na rezydencję Putina wywołała szeroki rezonans w mediach i wśród analityków. Po raz kolejny pokazuje to polityczną grę, w której Kreml stara się manipulować informacją, aby uzasadnić swoje działania na arenie międzynarodowej. Pozycja Ukrainy, a zwłaszcza wypowiedzi Zełenskiego oraz innych osób urzędowych, wskazuje na próby Kremla wykorzystywania fałszywych wiadomości dla osiągnięcia własnych celów. Te wydarzenia ponownie podkreślają zaostrzenie sytuacji w kontekście ukraińsko-rosyjskiego konfliktu i mogą stać się katalizatorem dalszego eskalacyjnego wybuchu.


Czytaj także

Reklama