Dlaczego Putin nie ogłosi kolejnej mobilizacji? Ekspert wyjaśnia powody.
Analiza sytuacji mobilizacyjnej w Rosji
Jak informuje UATV: Dmitrij Śniegiriow, występując w telewizji FREEДOM, stwierdził, iż prezydent Rosji Władimir Putin nie zamierza ogłaszać nowego poboru do wojska, pomimo krążących w związku z wojną z Ukrainą pogłosek. Ekspert wskazał, że w konflikcie zaangażowanych jest obecnie od 720 do 750 tysięcy osób personelu. Liczba ta obrazuje pokaźne zasoby, jakimi już dysponuje strona rosyjska. Decyzja o uniknięciu powszechnej mobilizacji może wynikać z obawy przed społecznym buntem.
Dmitrij Śniegiriow podkreślił również, że mimo istnienia prawnych możliwości do przeprowadzenia totalnej mobilizacji, Putin nie odważy się na ten krok. Jego zdaniem,
„Putin faktycznie wpadł w pułapkę własnych ideologicznych konstrukcji”— stwierdził Dmitrij Śniegiriow. Kontynuacja wojny oraz potencjalna nowa fala poborowa mogą mieć poważne konsekwencje dla rosyjskiej władzy politycznej. Śniegiriow zaznaczył, że
„może to mieć katastrofalne skutki dla rosyjskiej władzy politycznej. Reżim Putina panicznie boi się wstrząsów społecznych na tle militarnych niepowodzeń”— dodał ekspert.
Napięcia wewnętrzne w Federacji Rosyjskiej
Ekspert zwrócił także uwagę na blokadę Telegrama w Rosji, która nie była przypadkowa. Według niego,
„nieprzypadkowa jest blokada Telegrama w Federacji Rosyjskiej, który jest używany, między innymi, przez samych rosyjskich żołnierzy jako kanał łączności zapasowej”— powiedział Dmitrij Śniegiriow. Świadczy to, jego zdaniem, o lęku reżimu przed potencjalną destabilizacją wewnętrzną. Tego typu działania władz wskazują na rosnącą kontrolę nad przepływem informacji.
Należy przypomnieć, że na 20 września 2023 roku zaplanowane są wybory deputowanych do Dumy Państwowej oraz do innych organów władzy, co może dodatkowo wpłynąć na sytuację polityczną w Rosji. Na tle istniejących wyzwań związanych z wojną, kwestie mobilizacji oraz wewnętrznej stabilności pozostają w centrum uwagi zarówno ekspertów, jak i społeczeństwa.
Sytuacja w Rosji, szczególnie w kontekście konfliktu zbrojnego oraz zbliżających się wyborów, pozostaje napięta. Rezygnacja z nowej mobilizacji może świadczyć o dążeniu Kremla do uniknięcia zamieszek społecznych, które mogłyby zaostrzyć problemy wewnętrzne. Blokada Telegrama również wskazuje na zaniepokojenie władz możliwością organizacji protestów wśród ludności oraz personelu wojskowego. Wydarzenia te rozgrywają się zatem na tle skomplikowanej sytuacji politycznej, wymagającej bacznej obserwacji zarówno ze strony analityków, jak i opinii publicznej.
Czytaj także
- Moskwa gospodarzem meczu hokejowego Rosja – USA z okazji 250-lecia Stanów Zjednoczonych
- Pierwsze słowa Putina o rakiecie „Orzesznik”: szczegóły testów i reakcje
- Kreml straszy cywilów: Biała Cerkiew i Donbas na celowniku rakiety 'Orzesznik'
- Władimir Putin stawia warunek zakończenia wojny: chodzi o porozumienia z Anchorage
- Kto poprowadzi rozmowy z Kremlem? Czechy i europejscy partnerzy szykują grunt pod dyplomację
- Szefowa dyplomacji Łotwy: dopóki Putin nie zmieni swoich planów, negocjacje pokojowe z Rosją nie przyniosą rezultatu

