Śmiertelny wypadek ratownika w Kijowie. Aleksander Pytajczuk spadł z 20 metrów.

Śmiertelny wypadek ratownika w Kijowie. Aleksander Pytajczuk spadł z 20 metrów
Śmiertelny wypadek ratownika w Kijowie. Aleksander Pytajczuk spadł z 20 metrów

Tragiczny wypadek w stolicy Ukrainy

Jak informuje TSN.ua: Podczas pracy na obiekcie energetycznym w Kijowie zginął 31-letni ratownik-wysokościowiec Aleksander Pytajczuk. Mężczyzna spadł z wysokości około 20 metrów, wykonując swoje służbowe obowiązki. Wypadki podczas pracy na wysokościach należą do najniebezpieczniejszych zdarzeń w służbach ratowniczych.

Do tej tragedii doszło w czasie, gdy sytuacja w kraju jest wyjątkowo napięta, a ratownicy każdego dnia działają w warunkach bezpośredniego zagrożenia. W obwodzie dniepropetrowskim w wyniku ostrzału ze strony Federacji Rosyjskiej zginął kolejny ratownik, a inny został ranny. W tym samym ataku śmierć poniosła również cywilna mieszkanka, uszkodzeniu uległy dwa wozy pożarniczo-ratownicze, a zniszczeniom podległy budynki mieszkalne i sklepy.

Kondolencje od szefa służb

Szef Państwowej Służby Ukrainy ds. Sytuacji Nadzwyczajnych, Ihor Kłymerko, złożył szczere wyrazy współczucia rodzinie i bliskim Aleksandra Pytajczuka. Podkreślił, że ratownicy zawsze są tam, gdzie jest najbardziej niebezpiecznie, i dodał:

„Nigdy nie zapomnimy ceny, jaką płacą nasi ratownicy za życie innych. Światła pamięć Aleksandrowi.”

Ta strata dobitnie ukazuje ogromne ryzyko, z jakim mierzą się ukraińscy ratownicy, zwłaszcza w warunkach trwających działań wojennych. Ciągła groźba ostrzałów i niebezpieczne sytuacje na obiektach infrastruktury wymagają od nich nie tylko najwyższych umiejętności, ale i niezwykłej odwagi. Śmierć Aleksandra Pytajczuka to kolejne bolesne przypomnienie o ofierze, jaką składają ci, którzy niosą pomoc. Naród oddaje hołd tym odważnym ludziom, którzy każdego dnia ryzykują życie, wypełniając swój obowiązek.


Czytaj także

Reklama