Rosja znalazła nowy zasób ludzki do wojny z Ukrainą.
Rosyjska Duma Państwowa przyjęła ustawę, która pozwala apatrydom służyć w rosyjskiej armii, nawet jeśli trwa wojna z Ukrainą. Takie osoby zmuszone są do podpisywania kontraktów z powodu presji i dużych wypłat, ponieważ zazwyczaj nie mają krewnych w Rosji.
Do 'ludzi bez obywatelstwa' odnoszą się również Ukraińcy, którzy mieszkają na okupowanych terenach, ale nie mają rosyjskiego paszportu. Ta ustawa może być próbą wciągnięcia ich do rosyjskiej armii poprzez 'szare schematy' Kremla.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podkreślił zagrożenie rosyjską mobilizacją, która może być związana z reakcją Zachodu. Rosja, według słów Zełenskiego, średnio mobilizuje około 50 tysięcy osób miesięcznie, jednak są okresy, kiedy ta liczba maleje.
Przyjęcie ustawy, która pozwala apatrydom służyć w rosyjskiej armii, może mieć poważne konsekwencje dla bezpieczeństwa regionu, szczególnie w kontekście konfliktu między Rosją a Ukrainą. Może to być również próbą Rosji wciągnięcia do swoich sił zbrojnych Ukraińców, którzy mieszkają na okupowanych terenach, innymi drogami. Sytuację należy uważnie obserwować i brać pod uwagę wszystkie możliwe konsekwencje dla bezpieczeństwa międzynarodowego.
Czytaj także
- Szczyt G7: Putin nie zamierza kończyć wojny, mimo że większość Rosjan pragnie pokoju
- Kanada karze Rosję i finansuje ukraińskie drony – rozmowa Zełenskiego z premierem na szczycie G7
- Kanada uderza w rosyjską energetykę – nowe sankcje na 162 osoby i firmy
- Rozmowy Zełenskiego z G7: Amerykanie deklarują gwarancje bezpieczeństwa dla Kijowa
- Rozmowy Zełenskiego z Trumpem na szczycie G7 – jakie ustalenia zapadły
- Szczyt G7: Zełenski rozmawia o pokoju, spotyka liderów i otrzymuje 90 mld euro wsparcia

