Rosgwardia na Krymie wzmocniła patrole z obawy przed partyzantami - "Atesh".
Na Krymie, który kontroluje Rosja, oddziały Rosgwardii otrzymały nakaz wzmocnienia patroli w celu wykrycia ruchów partyzanckich. Szczególną uwagę siły bezpieczeństwa zwracają na poszukiwanie rozpowszechnicieli materiałów agitacyjnych. O tym informuje 'Glavcom' powołując się na 'ATESH'.
Z danych 'ATESH' wynika, że Rosgwardziści starają się ujawniać ruchy partyzanckie i podziemne.
'W Symferopolu oddziały Rosgwardii otrzymały nakaz wzmocnienia patroli w mieście', informują partyzanci 'ATESH'.
Podobne nakazy obowiązują w wielu miastach krymskich. Okupanci szczególną uwagę poświęcają poszukiwaniu ruchów partyzanckich i podziemnych oraz osób zajmujących się rozpowszechnianiem materiałów agitacyjnych i działalnością wywiadowczą, informuje ATESH.
'Zwiększone środki bezpieczeństwa to nie siła, a strach. Strach przed tym, że ruch oporu rośnie, a kontrola nad półwyspem wymyka się z rąk okupantów', informują w 'ATESH'.
Przypomnijmy, że partyzanci ruchu oporu 'Atesh' dokonali kolejnej udanej dywersji na Donieckim kierunku. Donosi się, że agent ruchu, który był w składzie jednego z oddziałów rosyjskiego zgrupowania wojsk 'Centrum', przeprowadził dywersję w Doniecku. 'Atesh' informuje, że partyzant wybrał moment, kiedy okupanci przeprowadzali naprawę czołgu i instalowali na nim dodatkową ochronę znaną jako 'mangal'.
Czytaj także
- Atak na Pawłohrad: nie żyje 8-letnia dziewczynka, ranna kobieta
- Rosyjski atak na statki handlowe: jeden marynarz nie żyje, pięciu rannych
- Nocny ostrzał Charkowa: uszkodzonych ponad 40 budynków, wśród rannych dzieci
- Tajna fabryka materiałów wybuchowych w Charkowie rozbita. Trzy osoby zatrzymane
- Ambasada USA ostrzega przed nalotami dronów na Moskwę – nowe doniesienia
- 19 czerwca na Charkowszczyźnie ogłoszono najwyższy stopień zagrożenia pożarowego

