Kogo Kreml uzna za 'zbędnych'? Ekspert ostrzega przed społecznymi konsekwencjami wojny.

Kogo Kreml uzna za 'zbędnych'? Ekspert ostrzega przed społecznymi konsekwencjami wojny
Kogo Kreml uzna za 'zbędnych'? Ekspert ostrzega przed społecznymi konsekwencjami wojny

Kryzys demograficzny i gospodarczy w Rosji

Jak informuje UATV: Inwazja na Ukrainę zaostrza głęboki kryzys demograficzny i ekonomiczny w Rosji. Wśród konsekwencji konfliktu rośnie liczba osób uznawanych przez władze za 'zbędne', które stają się celem dla poborowych. Sytuację skomentował ekonomista Igor Lipsyc, stwierdzając, że

'W Rosji istnieje ogromna liczba nikomu niepotrzebnych ludzi, ja ich nazywam 'ludźmi zbędnymi''
. Jego słowa wskazują, że uzupełnianie strat wojennych odbywa się częściowo kosztem tej właśnie kategorii społecznej.

Presja sankcji i inflacji

Rosjanie doświadczają coraz dotkliwszych trudności gospodarczych. Według dostępnych danych, pod koniec 2025 roku objętych sankcjami będzie 24 tysiące rosyjskich podmiotów prawnych i osób fizycznych. Liczba ta jest trzykrotnie wyższa niż w przypadku Iranu oraz pięciokrotnie przewyższa wskaźniki dla Syrii i Korei Północnej. Restrykcje nakładają dodatkowe obciążenia na obywateli, którzy i tak mierzą się z galopującymi cenami.

Igor Lipsyc zwraca również uwagę na dysproporcję w waloryzacji dochodów:

'Indeksuje się je znacznie wolniej, niż rosną ceny'
. Ta rozbieżność między płacami a inflacją może prowadzić do poważnych wstrząsów społecznych. Ekspert niepokoi się wizją, w której
'możliwe jest przekształcenie Rosji w rodzaj obozu pracy, tak by żyła jak Korea Północna'
. Taka perspektywa pokazuje skalę zagrożeń.

Demograficzne i ekonomiczne problemy Federacji Rosyjskiej pogłębiają się zatem na tle wojny, budząc obawy o przyszłość jej społeczeństwa i państwa. W warunkach zaostrzających się sankcji i narastających napięć społecznych, kraj stoi w obliczu ryzyk o długofalowych konsekwencjach dla swojej stabilności. Rosnące bezrobocie i spadek poziomu życia mogą wywołać protesty i destabilizację polityczną, co dodatkowo skomplikuje i tak już trudną sytuację wewnętrzną. Kryzys ten dotyka przede wszystkim zwykłych obywateli.


Czytaj także

Reklama