Rosja nie chce pokoju: Podolak wyjaśnił, dlaczego rozmowy z Kremlinem są niemożliwe.

Rosja nie chce pokoju: Podolak wyjaśnił, dlaczego rozmowy z Kremlinem są niemożliwe
Rosja nie chce pokoju: Podolak wyjaśnił, dlaczego rozmowy z Kremlinem są niemożliwe

Jak informuje FREEДOM:

Odmowa Rosji do rozmów

Ataki rakietowe i dronowe Rosji na Ukrainę, w tym na infrastrukturę energetyczną, świadczą o braku chęci Kremla do zakończenia wojny i prowadzenia rozmów pokojowych. O tym 27 sierpnia w programie telewizyjnym FREEДОМ powiedział doradca szefa biura prezydenta Ukrainy Mychajło Podolak.

Jego zdaniem, Rosja jest przewidywalna w swoich działaniach.

„Będzie gromadzić zasoby wzdłuż linii frontu. Będzie używać dużej liczby dronów do zabijania cywilów. Będzie przeprowadzać ataki rakietowe na infrastrukturę energetyczną Ukrainy. To, co robiła rok czy dwa temu, po prostu skale się zwiększają, ponieważ Rosja widzi, że po trzech latach wojny społeczność międzynarodowa w ogóle nie jest gotowa zastosować narzędzi przymusu, aby zmusić RF do pokoju, chociaż takie istnieją zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i nawet w Chinach. I dlatego Rosja absolutnie pokazuje chęć do kontynuacji wojny” — powiedział Podolak.

Brak gotowości do rozmów pokojowych

Podkreślił, że prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wielokrotnie zaznaczał na różnych platformach, że Rosja nie jest gotowa do procesu pokojowego.

„Rosję można zmusić do procesu negocjacyjnego na poziomie jednego podmiotu — Putina. Jeśli go o coś prosić lub udawać, że nie rozumiemy, co robi Rosja, to sądząc, że RF niby szykuje się do pokoju, po prostu będzie zwiększać takie ataki” — przekonany jest doradca szefa biura prezydenta.

Nielegitymizowanie prezydenta Ukrainy

Podolak dodał, że w Rosji nadal mówią o nielegitymizowaniu prezydenta Ukrainy, co dodatkowo świadczy o braku chęci Putina do negocjacji.

„Na przykład w tle tego, że Chiny jako gospodarz Rosji przesyłają pozdrowienia z okazji Dnia Niepodległości, Ławrow wychodzi i mówi, że wątpi w legitymizację prezydenta innego kraju. Dla mnie jest to zagadkowe: na jakiej podstawie oceniasz legitymizację kogoś? Dla Stanów Zjednoczonych, dla Chin, dla innych krajów europejskich, praktycznie dla wszystkich, z wyjątkiem, prawdopodobnie, Korei Północnej i Rosji, legitymizacja jest. A Rosja mówi o tym, że nawet jeśli jesteśmy gotowi do rozmów, to nie rozumiemy, kto z Ukrainy będzie podpisywał jakieś umowy. To mówi o braku gotowości Rosji do realistycznego procesu negocjacyjnego” — zaznaczył.

Gość programu dodał, że Rosja nawet nie wykazuje żadnej chęci do zatrzymania wojny.

Przypomnijmy, że prezydent Donald Trump podczas posiedzenia rządu oświadczył, że USA rozpoczną przeciwko Rosji "wojnę ekonomiczną", jeśli ta odmówi zawarcia pokoju z Ukrainą.

W ten sposób sytuacja pozostaje napięta, a gotowość Rosji do dialogu wydaje się wątpliwa. W warunkach, gdy konflikt trwa już ponad trzy lata, międzynarodowi aktorzy ciągle szukają sposobów, aby wpłynąć na sytuację, ale realne zmiany wydają się na razie niemożliwe bez wyraźnej gotowości Kremla do negocjacji.


Czytaj także

Reklama