Rosja nie rozpocznie negocjacji, dopóki nie zwróci Kurska - The Washington Post.
Według The Washington Post, Rosja zwiększyła swoją działalność w zakresie kontroli nad okupowaną częścią obwodu kurskiego przed negocjacjami z administracją nowego prezydenta USA Donalda Trumpa.
Według informacji The Washington Post, ukraińskie siły, mimo strat po sierpniowym kontrataku, wciąż utrzymują swoje pozycje w obwodzie kurskim. Jednak Rosja rozpoczęła dużą kontrofensywę, przywłaszczając do 10 tysięcy żołnierzy z Korei Północnej.
'Jasne jest, że Moskwa nie będzie prowadzić żadnych negocjacji, dopóki nie wypędzi ukraińskich żołnierzy z Kurska' - powiedział główny redaktor niezależnej gazety Konstantin Remczykow, dodając, że prezydent Rosji Władimir Putin nie chce, aby Kursk stał się przedmiotem negocjacji.
Warto również zauważyć, że Rosja zwiększa swoją retorykę w sprawie możliwości pokojowego rozwiązania konfliktu. W ubiegłym tygodniu minister spraw zagranicznych Federacji Rosyjskiej Siergiej Ławrow wykluczył możliwość zamrożenia konfliktu w obecnej linii frontu, nazywając takie rozwiązanie 'nawet gorszym' niż zobowiązania przewidziane w Porozumieniach Mińskich.
Wcześniej sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Federacji Rosyjskiej Siergiej Szojgu stwierdził, że negocjacje z Ukrainą są niemożliwe, dopóki Siły Zbrojne Ukrainy nie wycofają się z terytorium rosyjskiego.
Czytaj także
- Październikowa fala poboru w Rosji: czy gospodarka udźwignie kolejny ciężar?
- Ławrow: Rosja nie zgodzi się na zamrożenie frontu jako warunek rozmów pokojowych
- Nowe decyzje Kijowa po atakach na cele w Rosji – Zełenski zapowiada dalsze działania
- Ekspert: Ławrow nie ma realnego wpływu na decyzje na Kremlu. To część strategii „mgły wojny”
- Waszyngton: Putin nie jest gotowy na pokój – konflikt musi zakończyć się negocjacjami
- Moskwa oskarża Waszyngton o złamanie paktu Putina z Trumpem

