Ben Hodges o siłach stabilizacyjnych w Ukrainie: muszą być silne, aby rzeczywiście powstrzymać Rosję.
Jak informuje ТСН: Były dowódca Sił Lądowych USA w Europie Ben Hodges wyraził opinię, że potencjalne międzynarodowe siły stabilizacyjne w Ukrainie powinny być wystarczająco silne, aby rzetelnie powstrzymać Rosję od naruszenia przyszłego rozejmu.
W komentarzu na temat pomysłu wielonarodowego kontyngentu liderzy Wielkiej Brytanii i Francji, wraz z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim, omawiali, jak skuteczna może być taka misja. Hodges podkreślił, że symboliczne operacje nie zapewnią niezbędnego powstrzymania.
„Koalicja chętnych musi mieć realną siłę i jasne zasady prowadzenia działań bojowych, które pozwolą natychmiast reagować na jakiekolwiek naruszenia,”- oświadczył.
Hodges zauważył również, że żołnierze, którzy będą na miejscu, muszą mieć możliwość działania samodzielnie, w tym w przypadku pojawienia się rosyjskich dronów lub innych prowokacji, bez czekania na decyzje z europejskich stolic.
Podkreślił, że istnieją poważne wątpliwości dotyczące przestrzegania przez Rosję jakichkolwiek umów, przypominając o licznych naruszeniach reżimów zawieszenia broni od 2014 do 2022 roku.
„Każdy, kto wierzy, że Rosja po prostu wypełni umowę, jest nierealistą,”- zaznaczył.
Generał uważa również, że strona rosyjska prawdopodobnie spróbuje sprawdzić gotowość międzynarodowych sił tuż po ich rozmieszczeniu, dlatego kontyngent musi być gotowy do obrony przed atakami dronów i innymi zagrożeniami.
Obce wojska w Ukrainie
Premier Kanady Mark Carney poinformował, że Ottawa może rozmiescić swoje wojsko w Ukrainie w ramach międzynarodowych sił oraz szkolić ukraińskich żołnierzy, jednak to może się zdarzyć dopiero po zawarciu umowy pokojowej. Zauważył, że udział w obcych siłach ma „znacznie większy efekt, niż gdybyśmy działali sami.”
Kanceler Niemiec Friedrich Merz powiedział, że wojska RFN nie będą rozmieszczone w Ukrainie nawet po osiągnięciu zawieszenia broni. Jednak podkreślił, że Berlin nadal będzie udzielać wsparcia politycznego, finansowego i militarnego.
Premier Belgii Bart De Wever również podkreślił, że kraj weźmie na siebie część zapewnienia pokoju po zakończeniu działań bojowych, oferując zdolności powietrzne i morskie, a także zapewni działania w zakresie szkolenia kadr.
Wyzyskane myśli i stanowiska odzwierciedlają poważne podejście międzynarodowej wspólnoty do potencjalnych misji pokojowych w Ukrainie. Biorąc pod uwagę wcześniejsze negatywne doświadczenia, ważne jest, aby nowe inicjatywy miały rzeczywisty mechanizm działania, aby osiągnąć stabilność w regionie. Stworzenie jasnych warunków dla wojsk oraz surowe zasady interakcji mogą być gwarancją sukcesu takich misji.
Czytaj także
- Monarcha Belgii gościł Zełenskiego: rozmowy o sankcjach, froncie i drodze Kijowa do UE
- 2650 polskich naukowców dostanie 10 tys. zł miesięcznie – rząd ogłasza nowy program stypendialny
- Amerykański Sąd Najwyższy uznał zakaz posiadania broni przez osoby zażywające marihuanę za niezgodny z konstytucją
- Szef Pentagonu opuścił szczyt NATO w Brukseli przed czasem – oto szczegóły
- Pierwszy etap negocjacji akcesyjnych z UE otwarty – co to oznacza dla obywateli Ukrainy
- Skandal w Warszawie: polski poseł wzywa do odbudowy relacji z Rosją

