Kreml sprzedaje złoto na wojnę. Kto na tym korzysta?.
Rosyjska gospodarka pod presją: deficyt, rezerwy i chińskie interesy
Jak informuje UATV: Pogarszająca się sytuacja ekonomiczna zmusza Rosję do wyprzedaży rezerw złota w celu sfinansowania działań wojennych. Według ekspertów, stan rosyjskich rezerw walutowych i złota nie przekracza równowartości 30 miliardów dolarów. To niewiele w zestawieniu z szacunkowymi kosztami wojny, które sięgają około 150 miliardów dolarów, co stawia kraj w wyjątkowo trudnej sytuacji finansowej. Taka dysproporcja ukazuje skalę wyzwań budżetowych Moskwy.
Budżet Federacji Rosyjskiej został skonstruowany z deficytem sięgającym 4 bilionów rubli, a prognozy wskazują na jego dalszy wzrost. W samym styczniu 2025 roku luka ta może osiągnąć 2 biliony rubli. Co ciekawe, szacuje się, że tegoroczne wydatki na działania militarne spadną o 11%, co może świadczyć o próbach ograniczenia tego finansowego obciążenia. Negatywnym sygnałem jest również trend w PKB, który obecnie wynosi -3,5%.
Pekin wykorzystuje okazję
Na tym tle korzyści odnosi Chiny, które skupują od Rosji złoto po obniżonych cenach, by następnie odsprzedać je z zyskiem sięgającym 10–15%. Eksperci podkreślają, że Pekin, wykorzystując bezalternatywną sytuację Kremla, nie tylko udziela wsparcia, ale też aktywnie czerpie zyski z kryzysu sojusznika. Ta transakcyjna relacja odzwierciedla prawdziwą naturę strategicznego partnerstwa.
Jak ocenia Ołeksandr Sawczenko, 'w ekwiwalencie dolarowym to nie więcej niż 30 mld dolarów', co po raz kolejny potwierdza ciężką sytuację finansową Rosji.
'Wydatki Rosji na wojnę wynoszą około 150 miliardów dolarów' – dodaje analityk. Ta kolosalna kwota uwidacznia ogrom wyzwań stojących przed rosyjską gospodarką.
Wysoki deficyt budżetowy jest poważnym problemem, ponieważ 'w Rosji przyjęto budżet z deficytem 4 bilionów rubli'. Zapowiadane cięcia w wydatkach wojskowych sugerują, że 'teraz koszty kontynuacji agresji przeciwko Ukrainie zaczęły spadać'. Może to oznaczać, że Kreml jest zmuszony rewidować swoje militarne ambicje z powodu braku środków.
Chiny z kolei 'wykorzystują bezwyjściową sytuację Kremla i wyciągają przyjazną dłoń, ale z własnym, niemałym zyskiem', podkreślając ekonomiczną korzyść, jaką czerpią z partnerstwa z Rosją w czasie kryzysu. Sytuacja ta nie tylko zagraża stabilności rosyjskiej gospodarki, ale także kreuje nowe możliwości dla innych graczy międzynarodowych.
Pogarszanie się kondycji ekonomicznej Rosji, zmuszającej ją do wyprzedaży strategicznych aktywów na wojnę, stanowi zagrożenie dla wewnętrznej stabilności kraju. Jednocześnie otwiera to nowe perspektywy dla Chin, które wykorzystując finansowe trudności Kremla, mogą umacniać swoją pozycję na arenie globalnej. Ta dynamika ukazuje, jak konflikty zbrojne i sankcje przekładają się na realignments ekonomiczne i sojusze oparte na kalkulacji. Dalszy rozwój wydarzeń będzie kluczowy dla kształtu relacji między tymi mocarstwami.
Czytaj także
- Ukraina wywalczyła sobie status miejsca dla wielkich inwestycji – które branże będą priorytetem
- Siedem lokalizacji w Karpatach wytypowano pod budowę farm wiatrowych – oto szczegóły
- 236 mln euro na emerytury i zasiłki – nowy zastrzyk finansowy dla Ukrainy
- 28 miliard inwestycji Metinvest: Jak ukraiński przemysł stalowy wspiera gospodarkę
- Nowy rekord wszech czasów dolara: kurs wzrósł do 44,84 zł
- Chleb w Polsce drożeje – eksperci przewidują skok cen nawet o 6%

