Zieloni ludzie na granicy z Estonią: ISW ostrzega przed zagrożeniem ze strony Kremla.
Jak informuje inkorr.com: Na granicy Rosji i Estonii zaobserwowano 'zielonych ludzików', co może świadczyć o zamiarach Kremla stworzenia psychologicznego tła dla możliwego konfliktu z NATO. Informuje o tym Instytut Badania Wojny (ISW).
Zmiany na granicy
Estońskie władze zamknęły część drogi z powodu obecności siedmiu uzbrojonych żołnierzy z Rosji. Minister spraw zagranicznych Estonii, Margus Tsahkna, zauważył, że chociaż sytuacja nie jest krytyczna, aktywność rosyjskich wojsk wzrosła. Aby uniknąć podobnych incydentów, budowana jest alternatywna trasa, która omija terytorium Rosji.
ISW zauważa, że Rosja zwiększa aktywność w swoich atakach na Europę. To pierwszy przypadek, kiedy obserwuje się 'małych zielonych ludzi' działających w pobliżu państwa NATO jako część strategii tworzenia psychologicznych przesłanek do możliwej wojny.
Kontrola sytuacji
Sytuacja na granicy jest monitorowana w związku z aktywnością Rosji w przestrzeni powietrznej Estonii oraz pojawieniem się małej grupy rosyjskich żołnierzy w pobliżu granicy. Jednak, według Tsahkny, sytuacja pozostaje pod kontrolą i nie wymaga wyolbrzymiania napięcia.
Zgodnie z informacjami ukraińskiej aplikacji 'Głównie', pojawienie się 'zielonych ludzików' na granicy między Rosją a Estonią może być częścią strategii Kremla na wypadek konfliktu z NATO. Rosyjscy uzbrojeni żołnierze pojawił się w pobliżu terytorium Rosji, jednak estońscy urzędnicy zapewniają, że sytuacja nie jest krytyczna, chociaż odzwierciedla zaostrzenie napięcia na granicy między Rosją a krajami NATO.
Sytuacja na granicy pozostaje pod baczną kontrolą, ponieważ estońskie władze podejmują środki w celu zapewnienia bezpieczeństwa. Aktywność 'zielonych ludzików' nadal budzi niepokój w regionie, podkreślając napięcia między Rosją a krajami NATO. Estonia wykazała gotowość do reagowania na wszelkie zagrożenia, wzmacniając swoje granice i rozwijając infrastrukturę w celu zapewnienia bezpieczeństwa.
Czytaj także
- Trójka młodych bez dokumentów wydostała się z okupacji – akcja Bring Kids Back UA zakończona sukcesem
- Pierwsze w kraju podziemne przedszkole na 260 miejsc otwarto w Charkowie
- Rosyjskie ataki paraliżują ukraińskie porty: 28 statków trafionych, 21 ofiar śmiertelnych
- 24 dzieci wywiezione z okupowanych terenów – wśród nich 13-letnia Angelina z raną od odłamka
- Nawet 7,5 roku więzienia grozi Polce za pobicie dzieci mówiących po ukraińsku
- Odszedł znany dziennikarz „Ukraińskiego Radia” – jego głos znała cała Ukraina

