Arktyczna tarcza Rosji pękła: 60% systemów przeciwlotniczych zniknęło.

Arktyczna tarcza Rosji pękła: 60% systemów przeciwlotniczych zniknęło
Arktyczna tarcza Rosji pękła: 60% systemów przeciwlotniczych zniknęło

Rosyjskie systemy obrony powietrznej w Arktyce – gdzie się podziały?

Jak informuje Espreso.tv: Z ustaleń Radia Swoboda wynika, że znacząca część rosyjskiego arsenału przeciwlotniczego w Arktyce, zwłaszcza w rejonie bazy lotniczej Rogaczowo, została wycofana. Aż 60% zestawów S-300 i S-400, które tam stacjonowały, już nie ma. To sygnał poważnej zmiany w militarnym zaangażowaniu Moskwy na Dalekiej Północy.

Baza w Rogaczowie, funkcjonująca co najmniej od sierpnia 2015 roku, była jednym z filarów rosyjskiej obrony powietrznej w regionie. Jednak, jak ujawnia śledztwo, około 60% wyrzutni S-300 i S-400 zniknęło ze swoich pozycji po inwazji na Ukrainę w 2022 roku. Taka sytuacja rodzi pytania o bezpieczeństwo Arktyki, której strategiczne znaczenie stale rośnie.

Skala wycofania

Co więcej, systemy obrony przeciwlotniczej zniknęły także z kilku lokalizacji w Siewierodwińsku, co tylko podkreśla rozmiar problemu. Zdaniem ekspertki Katarzyny Żysek,

„widoczne usunięcie wielu środków obrony powietrznej uwidacznia narastającą rozbieżność między tym, co Rosja powinna chronić, a liczbą dostępnych wyrzutni, pocisków przechwytujących i wyszkolonego personelu.”

Wycofanie tak dużej części obrony przeciwlotniczej z Arktyki może oznaczać przesunięcie priorytetów strategicznych Rosji. To istotne w kontekście rosnącego światowego zainteresowania Arktyką – zarówno ze względu na zmiany klimatu, jak i nowe możliwości gospodarcze. Osłabienie obecności wojskowej może stworzyć lukę bezpieczeństwa, zachęcając inne państwa do większej aktywności w tym rejonie, co z kolei grozi nowymi napięciami geopolitycznymi.


Czytaj także

Reklama