24 tysiące najemników z Afryki na froncie. Zełenski wskazuje na nowe niebezpieczeństwo.
Rosja werbuje obcokrajowców do walki
Jak informuje Novyny.live: Według doniesień, Moskwa pozyskała już około 24 tysiące najemników, głównie z krajów afrykańskich, do udziału w działaniach zbrojnych przeciwko Ukrainie. To pokazuje, jak bardzo Rosja uzależnia się od cudzoziemców w prowadzeniu wojny. W lutym Wołodymyr Zełenski, prezydent Ukrainy, ujawnił, że na terytorium Rosji stacjonuje blisko 10 tysięcy żołnierzy z Korei Północnej.
Przywódca Korei Północnej, Kim Dzong Un, określił tych żołnierzy jako elitarną siłę, dumę i solidny fundament swojego kraju. Eksperci międzynarodowi wyrażają zaniepokojenie, że Rosja tak aktywnie sięga po zagranicznych wojskowych, co może poważnie zagrozić stabilności w regionie. Konflikt w Ukrainie ewoluuje, wciągając coraz więcej państw w bezpośrednie zaangażowanie bojowe.
„Rosja na masową skalę włącza obcokrajowców w swoje operacje wojskowe” – ocenia przedstawiciel NATO.
Te wydarzenia dowodzą, że wojna nabiera nowego wymiaru, a jej skutki mogą odbić się na całym świecie.
Nowa strategia Kremla
Sięganie po najemników z Afryki i Korei Północnej świadczy o fundamentalnej zmianie taktyki Rosji. Może to wynikać z braków kadrowych w armii lub prób umocnienia swojej pozycji na arenie globalnej. Dalszy rozwój wypadków może zachwiać bezpieczeństwem regionalnym i wpłynąć na układ sił w polityce światowej. Kluczowe będzie, jak zareaguje społeczność międzynarodowa, bo te działania mogą całkowicie zmienić przebieg konfliktu w Ukrainie.
Czytaj także
- Szczyt w Paryżu: ponad 25 państw zdecyduje o nowej tarczy antyrakietowej dla Ukrainy
- Paryż gospodarzem szczytu koalicji antybalistycznej: w centrum uwagi bezpieczeństwo Ukrainy
- Prezydent szykuje gruntowną przebudowę rządu: kogo dotkną zmiany na najwyższych szczeblach władzy
- Tydzień walki: ukraińskie drony zatopiły 90 jednostek wroga, w tym tankowce i suchogruzy
- Rocznie potrzeba 2000 pocisków, by zestrzelić rosyjskie Iskandery – oto szczegóły
- Przełom technologiczny w 2026 roku: jak Ukraina zyskała przewagę na froncie

