Miesiąc pod gradem dronów: jak Ukraina broni kluczowej infrastruktury przed rosyjskimi atakami.

Miesiąc pod gradem dronów: jak Ukraina broni kluczowej infrastruktury przed rosyjskimi atakami
Miesiąc pod gradem dronów: jak Ukraina broni kluczowej infrastruktury przed rosyjskimi atakami

Styczniowa ofensywa rosyjskich dronów

Jak informuje UATV: W styczniu siły rosyjskie przeprowadziły ponad 6 tysięcy ataków, wykorzystując między innymi bezzałogowce. Ich celem była przede wszystkim ukraińska infrastruktura energetyczna i transportowa. Prezydent Wołodymyr Zełenski poinformował o kontynuacji tych nalotów i podkreślił pilną potrzebę wzmocnienia obrony powietrznej. W tym samym czasie Rosja zrzuciła około 5,5 tysiąca bomb kierowanych oraz wystrzeliła 158 rakiet różnych klas.

Skala zagrożenia i potrzeby obronne

Skala ataków jest ogromna – tylko w ciągu ostatniego tygodnia odnotowano ponad 980 uderzeń dronami oraz blisko 1100 bomb kierowanych. W nocy z 31 stycznia na 1 lutego Rosja zaatakowała Ukrainę 90 bojowymi bezzałogowcami, z czego trafienia odnotowano w dziewięciu lokalizacjach. Ta eskalacja działań wojennych bezpośrednio przekłada się na zwiększone zapotrzebowanie na nowoczesną broń.

Wołodymyr Zełenski zaakcentował kluczową kwestię zaopatrzenia, stwierdzając: 'Ataki trwają. Potrzebujemy rakiet do systemów Patriot, NASAMS, dla myśliwców F-16 i innych platform każdego dnia.'

Rosnąca intensywność rosyjskich ataków świadczy o zaostrzeniu konfliktu i wywiera ogromną presję na ukraińskie władze, by zapewnić skuteczną obronę. Podkreślane braki w nowoczesnych systemach obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej uwidaczniają, jak aktualna i niezbędna jest ciągła międzynarodowa pomoc militarna dla Ukrainy. Sytuacja na froncie wymusza na sojusznikach podejmowanie szybkich decyzji dotyczących dalszego wsparcia zbrojeniowego, co jest kluczowe dla zdolności obronnych Kijowa. Kontekstem tych wydarzeń jest trwająca od prawie dwóch lat pełnoskalowa inwazja, w której Rosja systematycznie próbuje zniszczyć zaplecze gospodarcze Ukrainy.


Czytaj także

Reklama