Nikopol przeżywa 160 ostrzałów dziennie: jak miasto żyje kilka kilometrów od wroga.
Jak informuje ТСН: W Nikopolu, w obwodzie dniepropietrowskim, sytuacja jest krytyczna: ulice są zniszczone, a ostrzały artyleryjskie i ataki dronów stały się codziennością. Od początku pełnoskalowej inwazji Rosji zginęło tu ponad 100 osób, w tym troje dzieci. Miasto, które znajduje się zaledwie kilka kilometrów od strefy walki, już od czterech lat próbuje przetrwać.
Życie pod stałym zagrożeniem
Ekipa TSN odwiedziła rejon, który niedawno ucierpiał w wyniku ostrzału: pocisk artyleryjski trafił na podwórko i zniszczył okoliczne budynki. Mieszkańcy czekają w kolejkach po płyty OSB, aby zasłonić wybite okna, ponieważ nie są pewni, czy przetrwają zimę - naprawa okien nie ma teraz sensu.
Ostrzały nie ustają, jak donoszą mieszkańcy. Pani Walentyna z sąsiadami czekają na materiały budowlane, zaznaczając, że nawet w swoich domach nie czują się bezpiecznie.
„Strasznie, i kiedy siedzisz w pokoju, wydaje się, że jesteś trochę chroniony, wychodzisz na ulicę - i od razu strzelają. Miałam tam kwiaty, wychodziłam je podlać, to tylko wyjdziesz, jakby celowo cię strzegli. Kiedyś było 15-20 ostrzałów, a teraz zdarza się ponad 160 dziennie. Staramy się nie siedzieć przy oknach, jeśli siedzimy, to tak w kąciku”,- mówi.
Pani Natalia, która pracuje jako sprzątaczka, pomimo niebezpieczeństwa wychodzi do pracy, ponieważ emerytura nie wystarcza.
„Ostrzał miał miejsce gdzieś tydzień temu, stałam przy drewnie, a gdy poszło dalej, przeleciało tam. No co, wychodzę, wychodzę 2-3 razy w tygodniu. Nie słychać ich w domu, ale kiedy spadły na podwórko, to już słychać, ale za późno, żeby gdzieś biec, już spadają”,- mówi.
Punkty grzewcze jako schronienie
Dla ludzi w trudnej sytuacji w Nikopolu utworzono punkty grzewcze, w których raz dziennie można otrzymać ciepły posiłek.
Te pomieszczenia służą również jako schronienie w czasie ostrzałów.
„Te pomieszczenia wykorzystywane są także jako schronienie, jeśli jest aktywność wrogich dronów lub artylerii w mieście,”- zaznaczyła dyrektorka Nikopolskiego Centrum Terytorialnego Irina Bondar.
Niedawno miasto zaczęło być zamykane siatkami antydronowymi w rejonach z największym zgromadzeniem ludzi, jednak pomimo tej inicjatywy, Nikopol wciąż cierpi z powodu częstych ostrzałów artyleryjskich.
Sytuacja w Nikopolu pozostaje niezwykle trudna. Miasto stara się przetrwać w warunkach ciągłego zagrożenia, a jego mieszkańcy oddanie walczą o swoje życie i komfort. Czynniki, które wpływają na ich egzystencję, takie jak ostrzały i brak bezpieczeństwa, pozostawiają głębokie rany na ich psychice i codzienności. Bezpieczeństwo, jedzenie i ciepło stały się luksusem dla tych, którzy pozostali pod zagrożeniem ciągłego ataku.
Czytaj także
- Coraz głośniejsze niezadowolenie z Putina w Rosji – dziennikarze zadają niewygodne pytania
- Nowy projekt ustawy w USA: zaostrzenie nadzoru nad technologiami trafiającymi do irańskich dronów Shahed
- Szef polskiego rządu oburzony pominięciem w rozmowach w Londynie 7 czerwca
- Afryka ogarnięta protestami paliwowymi. ONZ ostrzega przed głodem
- Weteran z kontrowersyjnym tatuażem wygrywa prawybory demokratów w Maine
- Kijów apeluje do Warszawy: nie szukajmy w historii duchów, które nas podzielą

