Ukrywanie strat w armii rosyjskiej: dowódcy zarabiają na śmierci żołnierzy.

Ukrywanie strat w armii rosyjskiej: dowódcy zarabiają na śmierci żołnierzy
Ukrywanie strat w armii rosyjskiej: dowódcy zarabiają na śmierci żołnierzy

Korupcyjny proceder wśród rosyjskich oficerów

Jak informuje UATV: Jak ujawnia agent ruchu partyzanckiego 'Atesz', w armii rosyjskiej funkcjonuje masowy mechanizm korupcyjny. Dowódcy celowo zaniżają liczbę poległych, by dalej pobierać środki przeznaczone na wynagrodzenia dla żołnierzy, którzy już nie żyją. Na przykład, gdy faktycznie ginie 20 z 100 żołnierzy, w dokumentach wykazuje się tylko 5. Oznacza to, że rzeczywiste straty osobowe są znacznie wyższe od oficjalnie podawanych.

Konsekwencje fałszowania danych

Wskutek tych praktyk ukryto śmierć ponad 50 żołnierzy w 70. i 291. pułku strzelców zmotoryzowanych. Państwo nadal nalicza pensje, premie i racje żywnościowe dla osób, które figurowały jako żywe, choć w rzeczywistości poległy w walce. Pieniądze te, zamiast trafić do rodzin zmarłych, są bezprawnie zagarniane przez dowództwo.

  • Według ukraińskich szacunków nieodwracalne straty Rosji wynoszą 1,3 miliona osób.
  • Schemat pozwala oficerom sztucznie zmniejszać liczbę zabitych w raportach.
  • Sytuacja ta obnaża poważne problemy w zarządzaniu i finansowaniu rosyjskich struktur wojskowych.

Ujawnienie tego procederu pokazuje nie tylko wewnętrzne patologie w rosyjskiej armii, ale też realne zagrożenie dla morale żołnierzy i ich bliskich. Systemowe wyłudzanie środków, które powinny wspierać rodziny poległych, pogłębia brak zaufania do dowódców i państwa. Podważa to również wiarygodność rosyjskich struktur dowodzenia, szczególnie w kontekście przedłużającej się wojny i jej skutków dla kraju.

„Proceder pozwala dowódcom zaniżać straty na papierze i systematycznie bogacić się kosztem pieniędzy przeznaczonych dla poległych i ich rodzin”. – 'Atesz'

Czytaj także

Reklama