Pod Kijowem budują aquapark na ziemi państwowej: policja i DIAM bezczynne.
Jak informuje ТСН: W wiosce Lisne, zaledwie 20 kilometrów od Kijowa, rozgrywa się poważny kryzys gruntowy. Pomimo postępowań karnych i protestów mieszkańców, deweloperzy aktywnie budują już ośmiopiętrowy hotel i zalewają betonem baseny na działkach, które należą do państwa. Policja nie podejmuje żadnych działań, a urzędnicy Państwowej Inspekcji Architektury i Budownictwa (DIAM) twierdzą, że nie mają podstaw do kontroli.
Jak trwa budowa
Dziennikarze projektu „Chapuga.ua” zarejestrowali kolejny epizod bezprawia wzdłuż drogi Żytomierskiej. Mieszkańcy są zszokowani bezczelnością deweloperów. Prace budowlane trwają bez przerwy, a reakcja policji przypomina grę w chowanego.
„Wezwaliśmy policję – deweloperzy uciekli. Policja wyjechała – deweloperzy znowu wyszli, pracują. Zajmują się samowolką! Pasiasty! Jak bandyci zniszczyli wszystko, tak to zostawili, porzucili to, a ludzie po prostu płaczą”, – zauważają miejscowi mieszkańcy.
Schemat na miliony: powiązania objęte sankcjami i „niczyja” ziemia
Niektóre działki przeznaczone pod przyszły kompleks rozrywkowy trafiły w prywatne ręce, inne są w użytkowaniu państwowego przedsiębiorstwa „Czajka”. Z informacji śledztwa wynika, że firmy LLC „Ensil” i LLC „Eter Company” są powiązane z Artemem Kucym, synem biznesmena Romana Kuczego, który ma związki z Alfa Development Group.
Wcześniej na tych gruntach działało gospodarstwo rolne i mleczarnia, a teraz znajduje się tu ogromny plac budowy.
„Nie było żadnej dokumentacji dla tego obiektu, ani szczegółowych planów. Do policji zwracaliśmy się już kilka razy. Będziemy walczyć”, – mówi jeden z mieszkańców Lisnego.
Policja i DIAM: reakcja
Bezczynność organów ścigania szokuje. Na zapytanie dziennikarzy starszy sierżant policji Wywalniuk tylko wzruszył ramionami:
„A w ogóle, co tu się dzieje? Tu jest zabudowa? Patrzcie, sam nie wiem”.
Grupy dochodzeniowo-śledcze ograniczają się jedynie do rozmów telefonicznych i zbierania wyjaśnień od mieszkańców, bez żadnych aresztów sprzętu czy plombowania obiektów.
Co więcej, DIAM oficjalnie poinformował, że nie ma podstaw do kontroli, gdyż rada wiejska nie dostarczyła dokumentów od dewelopera. Ten paradoks prowadzi do sytuacji, gdy brak dokumentów oznacza brak naruszeń.
„To formalność, to próba po prostu uciszenia obywateli Ukrainy”, – uważa adwokat i miejscowy mieszkaniec Hryhorij Pereverzij.
Dyrektor przedsiębiorstwa „Czajka” nazywa basen „drogą”
Na szczególną uwagę zasługuje stanowisko kierownictwa przedsiębiorstwa „Czajka”. Dyrektor Bohdan Rjabożapko początkowo zapewniał, że żadne prace na działce państwowej nie są prowadzone, a później nazwał wielką dziurę pod basen… „budową drogi”.
Mieszkańcy już przygotowali pismo do Prezydenta Ukrainy, które podpisało 166 osób. Ludzie są gotowi do zdecydowanych działań: „Jeśli ktoś myśli, że pozwolą po prostu na ogrodzenie, to tak się nie stanie. Ludzie w końcu wstaną, będą burzyć ten płot”, – zapewnia miejscowy mieszkaniec Wołodymyr.
Z dala od wydarzeń na terenie budowy, kryzys w Lisnym podkreśla większy problem narodowej polityki dotyczącej ochrony gruntów i praw obywateli. Sytuacja nadal się zaostrza, a mieszkańcy przygotowują się do zdecydowanych działań, ponieważ wierzą, że ich opór może zmienić bieg wydarzeń. Władze muszą znaleźć sposób na odpowiedź na apel i potrzeby społeczności, w przeciwnym razie konflikt tylko narasta.
Czytaj także
- Wiek 50+ wyklucza ze służby frontowej – decyzja komisji wojskowych
- 100% ze sprzedaży maskotki na forum Blago trafia do Superhumans – nowa inicjatywa charytatywna
- Żołnierze WKU dostali zielone światło na użycie siły i broni – oto szczegóły
- Mieszkańcy Kijowa dostaną poprawione rachunki za ogrzewanie za styczeń – kwota rekompensat przekroczyła 720 milionów
- Ekologiczne zagrożenie nad Boundary Waters: USA cofają zakaz wydobycia miedzi w pobliżu rezerwatu
- Od września 2026 roku nauczyciele w Ukrainie dostaną podwyżki – grupa uprawniona do 20% dodatku

