SBU poinformowała o podejrzeniu dwóch współpracowniczek Putina w związku z deportacją ukraińskich dzieci.
Ukraińska Służba Bezpieczeństwa poinformowała, że dwóm pracownicom Władimira Putina postawiono zarzuty w sprawie wywożenia ukraińskich dzieci do Moskwy.
Według śledztwa, Janie Lantrovie, deputowanej do rosyjskiej Dumy, oraz Innie Warłamowej, żonie lidera frakcji w rosyjskich zgromadzeniach Sergieja Mironowa, popełniły przestępstwa, które zostały udokumentowane - poinformowała służba prasowa SBU.
Te dwie kobiety są bliskimi współpracowniczkami Putina i brały udział w deportacji ukraińskich dzieci z okupowanych obszarów Ukrainy do Rosji. W wyniku ich działań ucierpiały dwie dzieci z Chersonia, które nielegalnie wywiezione zostały do Moskwy, mimo że były zdrowe i nie potrzebowały opieki medycznej.
Podczas przeszukania Domu Dziecka w Chersoniu odnaleziono podrabiane dokumenty dotyczące wywozu dzieci do Rosji. Następnie podejrzanym powiadomiono o podejrzeniu.
Ponieważ te kobiety przebywają w Rosji, trwają procesy ich pociągnięcia do odpowiedzialności. Śledztwa prowadzone są przez pracowników Służby Bezpieczeństwa pod nadzorem prokuratury.
Czytaj także
- UE przedłuża ochronę tymczasową dla Ukraińców do 2028 roku. Kto straci prawo pobytu?
- UE przedłuża ochronę dla Ukraińców do 2028 roku – nowe przepisy uderzą w mężczyzn
- Komisarz europejski potwierdza ochronę dla Ukraińców do 2027 roku – co to oznacza dla mężczyzn?
- Finlandia przedłuża blokadę granicy z Rosją – jakie skutki dla obywateli Ukrainy
- Kreml siaje panikę w Polsce: rosyjskie deepfake’i i fałszywki AI uderzają w migrantów
- Ponad 1,15 mln Ukraińców w UE zachowa ochronę – nowe restrykcje ich nie obejmą

