Ukraińskie służby rozbiły siatkę fałszerzy: ceny fikcyjnych dokumentów sięgały dziesiątek tysięcy dolarów.

Ukraińskie służby rozbiły siatkę fałszerzy: ceny fikcyjnych dokumentów sięgały dziesiątek tysięcy dolarów
Ukraińskie służby rozbiły siatkę fałszerzy: ceny fikcyjnych dokumentów sięgały dziesiątek tysięcy dolarów

Zatrzymania w sprawie unikania poboru do wojska

Jak informuje Espreso.tv: Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) oraz Prokuratura Generalna poinformowały o zatrzymaniu osób pomagających mężczyznom podlegającym mobilizacji w jej unikaniu. Przestępcy posługiwali się podrobionymi dokumentami i organizowali tranzyt dla tych, którzy chcieli ominąć obowiązek służby wojskowej.

Wśród zatrzymanych znaleźli się m.in. producenci fałszywych polskich aktów urodzenia dzieci – ceny takich dokumentów wahały się od 6 do 10 tysięcy dolarów. Jeden z kijowskich adwokatów zażądał 25 tysięcy dolarów za sfałszowanie orzeczenia o niepełnosprawności. Prawniczka z Południowoukraińska obiecywała wykreślenie poborowego z listy poszukiwanych za 29 tysięcy dolarów. Szef jednostki państwowego przedsiębiorstwa wycenił załatwienie rezerwacji przed mobilizacją na 5–6 tysięcy dolarów. Z kolei wojskowy oferował przeniesienie do jednostki zaplecza za 5 tysięcy dolarów.

Konsekwencje prawne

Wszystkim zatrzymanym postawiono zarzuty na podstawie pięciu artykułów ukraińskiego kodeksu karnego, w tym art. 114-1, 332 i 368. Uczestnikom korupcyjnych schematów grozi do 10 lat pozbawienia wolności z przepadkiem mienia. Warto dodać, że już 14 lutego 2026 roku informowano o ujawnieniu adwokata w Zaporożu, który sprzedawał „odporność” na mobilizację.

Przypadek ten unaocznia poważny problem korupcji związanej z uchylaniem się od służby wojskowej i wskazuje na konieczność zaostrzenia kontroli nad tego typu działaniami. Władze kontynuują walkę z tymi przestępstwami, aby zapewnić przestrzeganie prawa w obszarze mobilizacji. Zatrzymanie osób zamieszanych w organizację tych procederów może być istotnym krokiem w zapobieganiu podobnym przestępstwom w przyszłości i odbudowie zaufania do systemu mobilizacyjnego na Ukrainie.


Czytaj także

Reklama