Litwa przygotowuje się do niszczenia mostów na granicy z Rosją: co wiadomo o zagrożeniu.

Litwa przygotowuje się do niszczenia mostów na granicy z Rosją: co wiadomo o zagrożeniu
Litwa przygotowuje się do niszczenia mostów na granicy z Rosją: co wiadomo o zagrożeniu

Jak informuje ТСН: Kraje bałtyckie intensyfikują swoje środki bezpieczeństwa, przewidując wzrost rosyjskiej agresji w najbliższych latach. Litwa już rozpoczęła przygotowania do możliwego zniszczenia mostów na granicy z Rosją jako środka zapobiegawczego w przypadku inwazji. Analitycy uważają, że ten region może stać się pierwszym, w którym mogą wystąpić nowe prowokacje ze strony Moskwy.

Przewodniczący NGO „Centrum Wspólnych Działań”, były wicepremier Ukrainy ds. eurointegracji Oleg Rybaczuk podkreślił, że wojna Rosji przeciwko NATO najprawdopodobniej będzie miała charakter hybrydowy. Kreml nadal testuje sojusz na wytrzymałość, unikając otwartych starć wojskowych na wczesnych etapach.

„Tutaj nie chodzi o działania pełnoskalowe z użyciem czołgów i lotnictwa, lecz raczej o hybrydowe metody wojny, które Rosja już przetestowała - od cyberataków po zamieszki społeczne”, - zauważył Rybaczuk.

On również zauważył, że prowokacje na europejskim teatrze działań wojennych mogą się nasilać. To jest test dla Europy dotyczący gotowości do zastosowania artykułu 5 NATO (obrona zbiorowa) i pokaże determinację USA jako głównego partnera.

Rozgrywanie karty „rosyjskojęzycznych”

Wzrost prorosyjskich nastrojów wewnątrz krajów bałtyckich budzi szczególny niepokój. Eksperci zauważają próby Kremla, aby powtórzyć scenariusz „ochrony uciskanego rosyjskojęzycznego społeczeństwa”, który poprzedzał inwazję na Ukrainę.

„Jeden z litewskich analityków już mówił, że aktywność przekracza wszelkie normy - obywatele rosyjskojęzyczni wychodzą na protesty, gromadzą się na wiecach i swoimi działaniami pokazują, że 'ich prawa są niechronione'”, - podkreślił Rybaczuk.

Wewnętrzna destabilizacja może stać się pretekstem do wprowadzenia „pokojowców” lub hybrydowych sił z Rosji. Moskwa również stara się zwiększać stawkę w globalnej polityce. Oświadczenia Kremla o gotowości do wsparcia Chin w przypadku konfliktu o Tajwan, a także dezinformacyjne ataki na rezydencje Putina, świadczą o próbach wywarcia presji na Stany Zjednoczone przed możliwymi negocjacjami.

W tej sytuacji Litwa i inne kraje bałtyckie znajdują się w pułapce imperialnych ambicji Rosji, co skłania je do przygotowań na ostateczny krok - fizyczne zniszczenie infrastruktury na granicach.

Z danych CNN wynika, że czołowi eksperci wojskowi i wywiadowcy na zamkniętej konferencji w Londynie ostrzegli, że Zachód jest katastrofalnie nieprzygotowany na możliwy bezpośredni konflikt z Rosją.

Według szacunków wywiadu, Moskwa może przygotowywać się do wojny z NATO już w latach 2027-2029, podczas gdy hybrydowe ataki Federacji Rosyjskiej - dywersje, wykorzystanie dronów oraz zakłócanie GPS - już trwają.

Analitycy zauważają, że europejskie plany obrony nie odpowiadają rzeczywistym możliwościom, a czas na przygotowania mierzy się zaledwie w kilku latach.

W ten sposób sytuacja w regionie bałtyckim pozostaje napięta, a kraje aktywnie pracują nad środkami bezpieczeństwa, starając się nie tylko przygotować na możliwe zagrożenia, ale również zachować stabilność w regionie. Wydarzenia rozwijają się szybko, i ważne jest, aby śledzić dalsze kroki Kremla oraz reakcję Europy na te wyzwania.


Czytaj także

Reklama