95% alarmów w Charkowie to realne zagrożenie – ostrzega gubernator Syniehubow.
Sytuacja w Charkowie
Jak informuje Novyny.live: Podczas konferencji prasowej 23 czerwca Ołeh Syniehubow, szef Charkowskiej Obwodowej Administracji Wojskowej, podkreślił, że ogromna większość alarmów powietrznych w mieście nie jest fałszywa. Według niego aż w 95% przypadków ogłoszenie alarmu oznacza faktyczne niebezpieczeństwo.
„Leci dron FPV, jeden lub dwa 'Shahedy', albo trwa atak z użyciem odrzutowych 'Shahedów'” – wyjaśnił Syniehubow.
Początkowo zasięg uderzeń bomb kierowanych wynosił 30 km, później zwiększył się do 130 km. Odrzutowe bomby kierowane docierały do Łozowej z obwodu donieckiego. W ciągu ostatniej doby Charków i 16 innych miejscowości w regionie zostało zaatakowanych przez siły rosyjskie. W wyniku jednego z ostrzałów zginęła jedna osoba, a osiem zostało rannych.
Dodatkowo na terenie obwodu rozbrojono bombę lotniczą o wadze 500 kg. Sytuacja w regionie pozostaje napięta, a lokalne władze apelują do mieszkańców o przestrzeganie zasad bezpieczeństwa podczas alarmów powietrznych.
Wypowiedź Syniehubowa uwypukla powagę zagrożenia, jakie dotyka Charków, oraz konieczność gotowości ludności na ewentualne ataki. Z uwagi na to, że alarmy w przeważającej mierze okazują się uzasadnione, kluczowe jest, by mieszkańcy stosowali się do zaleceń bezpieczeństwa. Aktualność tych informacji wynika nie tylko z bezpośredniego niebezpieczeństwa, ale także z determinacji lokalnej społeczności w obliczu wyzwań wojennych.
Czytaj także
- Atak dronem na wieżowiec w Charkowie – szczegóły uderzenia
- Rosyjskie ataki na Charków i Sumy: są zabici i ranni, w tym dziecko
- Atak na Charków 20 czerwca: liczba rannych wzrosła do dziewięciu, spod gruzów wydobyto ciało
- Rosyjskie uderzenia na Charków, Dniepr i Sumy: nie żyją strażacy, są ranni
- Atak dronem na muzeum w Charkowie: ranne niemowlę i trzy kobiety
- Awaria rury wodociągowej zablokowała kluczową drogę w obwodzie charkowskim – objazdy i szczegóły

