PrivatBank i NBP przeprosili weterana: dlaczego odmówiono mu obsługi.

PrivatBank i NBP przeprosili weterana: dlaczego odmówiono mu obsługi
PrivatBank i NBP przeprosili weterana: dlaczego odmówiono mu obsługi

Jak informuje ТСН: Kierownictwo "PrivatBank" i Narodowego Banku Ukrainy przeprosiło żołnierza, któremu odmówiono obsługi w Kijowie. Obie instytucje zapewniły, że zrobią wszystko, co możliwe, aby uniknąć powtórzenia podobnych przypadków.

Ludzka godność i potrzeby na pierwszym miejscu

Biuro prasowe "PrivatBanku" podkreśliło, że sytuacja z niewłaściwą obsługą weterana jest absolutnie niedopuszczalna.

"Nie wykazano w niej tej uwagi, człowieczeństwa i odpowiedzialności, które powinny być bezwzględne, szczególnie w stosunku do żołnierzy i weteranów, niezależnie od norm i regulacji. Przepraszamy za to, że nasz klient musiał to przeżywać. Przykro nam, że ta sytuacja mogła zaistnieć," - brzmi komunikat.

"Naprawdę jest nam wstyd. Proszę przyjąć nasze szczere przeprosiny. Zrobimy wszystko, aby takie przypadki więcej się nie zdarzały. Ani z wojskowymi, ani z cywilami," - podkreślił Dmytro Musienko, członek zarządu PrivatBanku ds. biznesu detalicznego.

Weteran przyjął przeprosiny i wyraził nadzieję, że podobne sytuacje więcej się nie powtórzą. Zauważył również, że "cywile muszą dostosowywać się do wojskowych, ponieważ, niestety, będzie nas coraz więcej".

Bank zaoferował pokrycie kosztów leczenia i protetyki weterana, a także zapewnienie innego ważnego wsparcia.

Przedstawiciele NBP również zapewnili, że wyciągną wnioski z tego incydentu.

"Wasz przykład stanie się dla mnie instrumentem, aby w innych bankach, firmach ubezpieczeniowych i w każdej dziedzinie, która ma związek z Narodowym Bankiem, nic podobnego się nie wydarzyło. Przeanalizujemy, dlaczego tak się stało. Jakie regulacje przeszkadzały. Dlaczego tego brakowało. Ale to jedna część prawdy. Jest druga część prawdy - to ludzie. Każda regulacja, statut, procedura - są puste, jeśli człowiek nie czuje empatii i nie rozumie rzeczywistej sytuacji. A to już kwestia kultury," - podkreślił przedstawiciel NBP Andrij Pyshnyj.

Podkreślił, że w nowoczesnym ukraińskim społeczeństwie jest wielu żołnierzy i cywilów, którzy ucierpieli.

"To część naszej rzeczywistości. Jeśli to uświadomimy - będziemy mieli przyszłość. Jeśli tego nie uświadomimy, będzie katastrofa," - zakończył.

Przypominamy, że incydent z odmową świadczenia usług miał miejsce w kijowskiej filii "PrivatBanku" na prospekcie Berestejskim. 20-letni żołnierz odmówił przywrócenia karty, na którą skierowane były wypłaty rządowe. Młody mężczyzna stracił wszystkie kończyny w walce.

Pracownik banku, według słów medycznego kuratora "Aniołów", stwierdził, że "kartę należy trzymać w ręku", co stało się przyczyną odmowy obsługi. Procedury biurokratyczne okazały się ważniejsze niż osoba, która walczyła za kraj.

"Ranny postanowił czekać na protetykę ręki. Miesiące. Może rok. Bez pieniędzy, które państwo jest mu winne. Tego tak nie pozostawimy. Państwo, banki i biurokracja muszą zwrócić się ku wojsku. Bo inaczej - to zdrada, a nie tylko idiotyzm," - podsumowała Tolkachowa.

Doświadczenie zdobyte w wyniku tego incydentu stało się ważną lekcją dla "PrivatBanku" i NBP. Przedstawiciele obu organizacji przyznali, że bariery biurokratyczne nie mogą stać na przeszkodzie ludzkim wartościom i szacunku dla tych, którzy bronili kraju. Szkolenie pracowników i zmiana podejścia do obsługi wojskowych - to priorytet na przyszłość, aby uniknąć podobnych sytuacji.

Czytaj także

Reklama