Aby nie jechać do Putina? Vučić trafił do szpitala po nagłym powrocie z USA.
Prezydent Serbii Aleksandar Vučić został hospitalizowany w Wojskowej Akademii Medycznej w Belgradzie po powrocie z USA. O tym informuje serbska telewizja RTS.
Vučić zachorował podczas wizyty w USA, gdzie zwrócił się o pomoc medyczną. Po badaniach postanowił wrócić do Serbii, odwołując zaplanowane wydarzenia w USA.
Prezydent czuł się źle podczas przygotowań do spotkań oraz po spotkaniu z przedsiębiorcami. Podczas nieprzyjaznej reakcji w pokoju byli minister finansów Siniša Mali oraz doradczyni prezydenta ds. mediów.
Vučić zachorował kilka dni przed paradą z okazji dnia zwycięstwa, którą Rosjanie obchodzą 9 maja. Mimo zagrożeń ze strony UE planował przybycie do Moskwy.
W szczególności europejscy urzędnicy ostrzegali, że wizyta w Moskwie może zagrażać ambicjom Serbii na przystąpienie do Unii Europejskiej.
Prezydent Vučić nie zamierza rezygnować z planowanej wizyty do Moskwy 9 maja, ponieważ złożył osobistą obietnicę prezydentowi Rosji Władimirowi Putinowi. Również oznajmił, że jeden z oddziałów wojskowych Serbii weźmie udział w paradzie na Placu Czerwonym.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oświadczył, że Ukraina nie może zagwarantować bezpieczeństwa przedstawicielom innych krajów, którzy planują przyjazd na paradę do Moskwy 9 maja.
Według Zełenskiego, Ukraina nie ma możliwości zagwarantować bezpieczeństwa, ponieważ Rosja może działać samodzielnie w stosunku do gości i obwiniać Ukrainę za to. Z kolei Ukraina nie ponosi odpowiedzialności za to, co dzieje się w RF.
Czytaj także
- Prezydent Ukrainy w stolicy Belgii: rozmowy z NATO i kluczowe posiedzenie w sprawie wsparcia militarnego
- Szczyt G7 w Évian: Francja staje po stronie Kijowa w sprawie terytoriów
- Szczyt G7 we Francji: uzgodniono wzmocnienie obrony powietrznej i wsparcia energetycznego dla Ukrainy
- Szef Rady Europejskiej nawiązał poufny kontakt z Moskwą – unijni przywódcy szukają drogi do rozmów
- Co ustalili Zełenski i Lula na szczycie G7?
- Polska wyjaśnia, dlaczego nie przekazuje MiG-ów: te maszyny nie spełniają wymogów współczesnego pola walki

