SOWA o rosyjskich propozycjach sprzed wojny: „Nie chciałam być częścią tego systemu”.

SOWA o rosyjskich propozycjach sprzed wojny: „Nie chciałam być częścią tego systemu”
SOWA o rosyjskich propozycjach sprzed wojny: „Nie chciałam być częścią tego systemu”

Decyzja SOWY i promocja ukraińskiej muzyki

Jak informuje TSN.ua: Artystka SOWA opowiedziała, dlaczego zdecydowała się pozostać w Ukrainie i odrzucić współpracę z rosyjskim show-biznesem jeszcze przed wybuchem konfliktu. Podkreśliła, jak ważne są ukraińska muzyka i tożsamość w dzisiejszych realiach. Jak sama przyznała, oferty od rosyjskich producentów nie były odosobnione:

„To nie była pojedyncza propozycja – było ich kilka” – SOWA.

Przed 2022 rokiem rynek rosyjski wydawał się wielu młodym twórcom „szybką windą” do sławy. Jednak po rozpoczęciu pełnoskalowej wojny w Ukrainie 24 lutego 2022 roku wszystko się zmieniło. SOWA zaznaczyła, że konflikt bardzo wyraźnie postawił sprawy jasno. Zwróciła uwagę, że po wybuchu wojny w Ukrainie pojawiło się nowe zapotrzebowanie na treści w języku ukraińskim, co z kolei napędza rozwój rodzimej sceny muzycznej.

Nowe szanse dla ukraińskich twórców

SOWA mówi także o nowych perspektywach dla artystów z Ukrainy:

„Nie szukamy już, gdzie się wtopić – tworzymy własne” – SOWA.

To podejście odzwierciedla zmianę kierunku w ukraińskim przemyśle muzycznym, gdzie twórcy coraz bardziej skupiają się na oryginalnych treściach zgodnych z ich dziedzictwem kulturowym.

Wybór SOWY, by zostać w Ukrainie i odrzucić współpracę z rosyjskim show-biznesem, wpisuje się w szerszy trend wśród ukraińskich artystów, którzy chcą wspierać narodową kulturę w czasie wojny. Rosnące zainteresowanie treściami w języku ukraińskim świadczy o zmianie preferencji publiczności i może stać się fundamentem dalszego rozwoju branży muzycznej w Ukrainie. Proces ten obejmuje nie tylko tworzenie nowej muzyki, ale także odbudowę tożsamości kulturowej w okresie kryzysu.


Czytaj także

Reklama